-U mnie? Cudnie, nie bieduję -
Fury, knajpy i lalunie!
Trwonie krocie, nie żałuję -
piję, tańczę i baluję!
A u ciebie? Pewno nudnie!
Dobrze przędziesz? Bardzo schudłeś!
Sweter masz jak strach na wróble,
jeszcze garnek na łeb ubierz.
Dobra, lecę, gdzieś porządzę,
może balet, jakieś proce...
(idzie Gośka)
-Dycha ciotce!
I za wino zwróć pieniądze!











