Kożuch męski na zimę po sześćdziesiątce. Ciepło, wygoda i klasa na długie lata

glosseniora.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Kożuch męski na zimę po sześćdziesiątce. Ciepło, wygoda i klasa na długie lata


Są rzeczy, które się nie starzeją. Dobry zegarek, porządne buty i kożuch, w którym zima przestaje być straszna. Wielu panów pamięta ten z młodości: ciężki, sztywny, ale niezawodny w największe mrozy. Dzisiejszy kożuch męski jest lżejszy, lepiej skrojony i wygodniejszy w noszeniu, a grzeje tak samo jak dawniej. Podpowiadamy, jak wybrać taki, który posłuży przez wiele sezonów i sprawi, iż codzienne wyjścia (do sklepu, do lekarza czy na spacer z wnukami) będą po prostu przyjemniejsze.

Dlaczego panowie wracają do kożuchów

Polska zima rzadko trzyma się jednej temperatury. Raz jest mróz, raz wiatr, potem plucha i znowu mróz. Właśnie w takich warunkach najlepiej sprawdza się naturalna skóra owcza z wełną od środka. Wełna świetnie izoluje od zimna, a jednocześnie „oddycha”, więc nie robi się duszno, kiedy z mrozu wchodzimy do ciepłego autobusu, sklepu czy przychodni.

Drugi powód jest równie ważny: elegancja. Klasyczny kożuch męski z naturalnej skóry owczej pasuje i do spodni w kant, i do sztruksów czy dżinsów. Dobrze wygląda w kościele, na imieninach u znajomych i na targu w sobotę rano. To jedno okrycie na każdą okazję, zamiast kilku kurtek, które po dwóch sezonach lądują w piwnicy.

Długość: do samochodu, na spacer czy na przystanek?

Od długości zależy więcej, niż się wydaje.

  • Krótki kożuch (do bioder) to wybór dla kierowców. Nie podwija się przy wsiadaniu do auta i nie krępuje ruchów za kierownicą. Najwygodniejszy jest z zamkiem dwustronnym: wystarczy rozpiąć go od dołu i w samochodzie nic nie uciska.
  • Kożuch do połowy uda to złoty środek. Osłania dół pleców i nerki, a nie przeszkadza na schodach ani przy wsiadaniu do tramwaju.
  • Długi kożuch jest najcieplejszy przy dłuższych spacerach i czekaniu na przystanku. Warto tylko sprawdzić, czy poły nie plączą się przy schodzeniu po stopniach. Zimą, na śliskim chodniku, swobodny krok to kwestia bezpieczeństwa.

Detale, które docenia się każdego dnia

Kolor i fason widać od razu. Prawdziwą wygodę robią jednak drobiazgi, z którymi mamy do czynienia przy każdym wyjściu z domu.

Zapięcie

Duże, wyraźne guziki albo solidny zamek z wygodnym uchwytem łatwo obsłużyć zmarzniętymi palcami, choćby w rękawiczkach. Przed zakupem warto kilka razy zapiąć i rozpiąć kożuch.

Szczególnie praktyczny jest zamek dwustronny, który można rozpiąć zarówno od góry, jak i od dołu. Po wejściu do samochodu wystarczy odsunąć suwak od dołu, a kożuch przestaje się podwijać i uciskać przy siedzeniu. Góra zostaje zapięta, więc ciepło nie ucieka. Tak samo przydaje się na krześle w poczekalni, w autobusie czy podczas dłuższego spaceru, gdy chcemy dać nogom więcej swobody. To drobiazg, który bardzo gwałtownie staje się nie do zastąpienia.

Kołnierz

Szeroki, wełniany kołnierz można postawić, kiedy zawieje, i osłonić szyję bez szalika. Dla wielu panów to najprzyjemniejsza część całego okrycia.

Kieszenie

Głębokie kieszenie zewnętrzne i przynajmniej jedna wewnętrzna to bezpieczne miejsce na portfel, dokumenty, telefon i okulary. Wszystko pod ręką, bez dodatkowej saszetki.

Mankiety

Rękawy powinny sięgać do nasady kciuka, a mankiet przylegać tak, żeby zimne powietrze nie wpadało do środka.

Rozmiar: miejsce na sweter, ale bez „worka”

Kożuch kupujemy na zimę, więc najlepiej mierzyć go na grubszy sweter. Trzy proste próby powiedzą więcej niż tabela rozmiarów:

  1. Wyciągnij ręce do przodu, jakbyś sięgał na wysoką półkę. Kożuch nie powinien ciągnąć się na plecach.
  2. Usiądź na krześle. Poły nie powinny się rozchodzić ani uciskać brzucha.
  3. Skrzyżuj ręce na piersi. jeżeli czujesz opór w ramionach, sięgnij po większy rozmiar.

Dobra wiadomość dla panów o mocniejszej sylwetce: kożuchy męskie szyte w polskich pracowniach są dostępne w szerokiej rozmiarówce, także w większych rozmiarach. Nie trzeba wybierać między wygodą a dobrym wyglądem.

Kolor, który pasuje do wszystkiego

Jeśli kożuch ma być jedynym okryciem na zimę, najlepiej postawić na kolory łatwe do łączenia. Brąz i camel wyglądają ciepło i szlachetnie z szarą czapką czy beżowym szalikiem. Czerń jest najbardziej elegancka, idealna na uroczystości. Jasny spód, czyli wełna widoczna przy kołnierzu i mankietach, dodaje kożuchowi charakteru i optycznie rozjaśnia twarz.

Naturalny czy „eko”? Rachunek na lata

Kożuch ze skóry syntetycznej kusi ceną, ale zwykle szybciej się przeciera i gorzej znosi wilgoć. Naturalny kożuch męski to zakup na lata. Przy odrobinie troski posłuży przez kilkanaście sezonów, a skóra z czasem nabierze szlachetnej patyny. W przeliczeniu na każdą zimę wychodzi często taniej niż kolejne kurtki z sieciówki.

Zakupy bez pośpiechu i bez stresu

Nie każdy lubi kupować przez internet, i to zupełnie zrozumiałe. Dziś jednak zakup kożucha może być prosty bez wychodzenia z domu. Polska marka Emoris, która szyje okrycia z naturalnej skóry owczej we własnej pracowni, pozwala spokojnie obejrzeć modele w internecie, a potem zamówić kożuch telefonicznie, z pomocą konsultanta i bez wypełniania formularzy. Na zwrot w Polsce jest aż 30 dni i jest on bezpłatny, więc kożuch można w domu przymierzyć na ulubiony sweter, pokazać żonie i dopiero wtedy zdecydować.

A dla tych, którzy wolą najpierw dotknąć skóry i przymierzyć kożuch na żywo, są jeszcze dwie wygodne możliwości. Można odwiedzić siedzibę firmy w Będzinie i spokojnie obejrzeć modele na miejscu. Można też umówić się na wizytę przedstawiciela handlowego, który przyjedzie z wybranym kożuchem prosto pod drzwi. Mierzy się wtedy we własnym przedpokoju, przy dobrym świetle i bez pośpiechu, a co najważniejsze, bez żadnych zobowiązań.

To również świetny pomysł na prezent, na imieniny, urodziny albo pod choinkę. Coraz częściej to dzieci i wnuki siadają razem z tatą czy dziadkiem do komputera i wspólnie wybierają jego nowy kożuch męski z naturalnej skóry owczej. Razem oglądają fasony, sprawdzają rozmiar i składają zamówienie.

Krótko o pielęgnacji

Kożuch nie wymaga wiele. Mokry po deszczu czy śniegu niech wyschnie sam, na wieszaku z szerokimi ramionami, z dala od kaloryfera. Po sezonie najlepiej schować go do przewiewnego, bawełnianego pokrowca w suchej szafie. Tyle wystarczy, by następnej zimy był gotowy do drogi.

Lista przed zakupem – warto mieć pod ręką

  • Długość dopasowana do tego, jak się poruszam: auto, spacery, komunikacja miejska
  • Zamek dwustronny, który można rozpiąć od dołu, na przykład w samochodzie
  • Zapięcie, które łatwo obsłużyć w rękawiczkach
  • Kołnierz osłaniający szyję
  • Głębokie kieszenie, w tym wewnętrzna
  • Miejsce na sweter, swoboda w ramionach i przy siadaniu
  • Uniwersalny kolor: brąz, camel lub czerń
  • Naturalna skóra owcza i wełna (sprawdzić w opisie produktu)
  • Bezpłatny zwrot i możliwość kontaktu telefonicznego ze sprzedawcą

Dobrze dobrany, ciepły kożuch męski to coś więcej niż ochrona przed mrozem. To wygoda, poczucie bezpieczeństwa i elegancja, która nie wychodzi z mody. Zima jest bliżej, niż się wydaje, więc warto wybrać go spokojnie, jeszcze przed pierwszymi mrozami.

Idź do oryginalnego materiału