Sobotni wieczór, 31 października, dla wielu dzieci był okazją do przebierania się i odwiedzania sąsiadów w poszukiwaniu słodyczy. Jednak nie wszystkie rodziny będą dobrze wspominały tegoroczne Halloween.
Jak informowaliśmy wcześniej, jeden z naszych Czytelników z poznańskiego Świerczewa przekazał redakcji, iż po powrocie dziecka do domu sprawdził zebrane cukierki dzięki magnesu. Według jego relacji w jednym ze słodyczy znajdowała się wbita igła.
Rodzina nie kryła oburzenia, szczególnie iż cukierki pochodziły od osób zamieszkałych w sąsiedztwie. Zapowiedziano również zgłoszenie sprawy policji.
Teraz okazuje się, iż podobne niepokojące sygnały pojawiły się również poza Poznaniem.
W sobotni wieczór mieszkanka Gowarzewa w powiecie poznańskim zamieściła na jednej z lokalnych grup społecznościowych ostrzeżenie skierowane do rodziców.
– Rodzice! Sprawdzajcie dokładnie cukierki zebrane przez dzieci na Halloween. Właśnie znalazłam w jednym z nich igłę – napisała kobieta.
Do internetowych doniesień dołączono również zdjęcia przedstawiające niebezpieczne przedmioty.
W przypadku Gowarzewa policja nie otrzymała jednak oficjalnego zawiadomienia od rodzica. Sama autorka wpisu miała przyznać w rozmowie z sąsiadami, iż ustalenie, od kogo dokładnie dziecko otrzymało konkretny cukierek, byłoby bardzo trudne.
To jeden z najpoważniejszych problemów przy wyjaśnianiu podobnych zdarzeń. Dzieci odwiedzają wiele domów, a otrzymane słodycze trafiają zwykle do wspólnej torby lub pojemnika. Po zakończeniu zabawy odtworzenie pochodzenia pojedynczego cukierka może okazać się niemożliwe.
Kolejne zgłoszenie dotyczy Bolewic w powiecie nowotomyskim.
Tam również jedna z mieszkanek poinformowała w mediach społecznościowych o znalezieniu szpilek w halloweenowych słodyczach.
W odróżnieniu od przypadku z Gowarzewa sprawa z Bolewic została zgłoszona funkcjonariuszom. Nowotomyska policja potwierdziła otrzymanie zawiadomienia dotyczącego tego incydentu.
Nie oznacza to jeszcze, iż ustalono, kto umieścił ostre przedmioty w cukierkach ani czy wszystkie opisane przypadki są ze sobą powiązane. Wyjaśnienie tych okoliczności wymaga przeprowadzenia odpowiednich czynności przez policję.
Szczególnie niepokojące jest jednak to, iż relacje o podobnych odkryciach pojawiły się w krótkim czasie w kilku miejscowościach Wielkopolski.
Niebezpieczeństwo związane z igłami i szpilkami w słodyczach jest bardzo poważne. Dziecko, które nie zauważy ostrego przedmiotu, może zranić sobie język, podniebienie, dziąsła lub gardło. Jeszcze groźniejsze może być połknięcie metalowego elementu.
Igła lub szpilka może uszkodzić przełyk, żołądek albo jelita, prowadząc do krwawienia, perforacji przewodu pokarmowego i innych poważnych powikłań. W skrajnych przypadkach takie obrażenia mogą stanowić zagrożenie życia.
Jeżeli pojawi się podejrzenie, iż dziecko połknęło ostry przedmiot, konieczna jest pilna pomoc medyczna, choćby gdy początkowo nie występują niepokojące objawy.
Nie mniej poważne mogą być konsekwencje prawne dla osoby, która celowo umieszcza niebezpieczne przedmioty w produktach przeznaczonych do spożycia.
W zależności od ustalonych okoliczności takie działanie może zostać zakwalifikowane między innymi jako narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zgodnie z art. 160 Kodeksu karnego za umyślne popełnienie tego przestępstwa grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Jeżeli doszłoby do obrażeń, odpowiedzialność sprawcy mogłaby być znacznie surowsza, w zależności od skutków i ustalonego zamiaru.
W związku z kolejnymi doniesieniami warto zaapelować do rodziców, aby przed podaniem dzieciom słodyczy zebranych podczas Halloween dokładnie sprawdzili stan opakowań oraz samych produktów.
Szczególną uwagę należy zwracać na cukierki noszące ślady uszkodzenia, nakłucia lub ingerencji w opakowanie. Samo sprawdzenie słodyczy magnesem nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa, ponieważ nie wszystkie metalowe przedmioty są przyciągane przez magnes.
W przypadku ujawnienia podejrzanego elementu nie należy wyrzucać cukierka ani samodzielnie usuwać znajdującego się w nim przedmiotu. Warto zabezpieczyć całość i przekazać policji, aby możliwe było przeprowadzenie oględzin.
Na obecnym etapie nie ma informacji wskazujących, iż opisane sytuacje na Świerczewie, w Gowarzewie i Bolewicach są dziełem jednej osoby lub zorganizowanego działania. Każdy z przypadków wymaga odrębnego wyjaśnienia.
Jedno jest jednak pewne: halloweenowa zabawa nie powinna stwarzać zagrożenia dla zdrowia dzieci. Doniesienia z kilku wielkopolskich miejscowości są powodem, by zachować ostrożność, a wszelkie podejrzenia celowego umieszczania niebezpiecznych przedmiotów w żywności zgłaszać odpowiednim służbom.










