Kiedyś zobaczysz, jak bardzo się zestarzałam.

polregion.pl 2 tygodni temu

Kiedyś zauważysz, iż zmarszczki przychodzą mi na twarz.
Ręce drżą, gdy zapinam guziki, a przy obiedzie mogę po prostu upuścić łyżkę albo poplamić fartuch.
Proszę cię nie gniewaj się, bądź dla mnie łagodna.
Przypomnij sobie, jak kiedyś cierpliwie uczyłam cię wszystkiego, gdy jeszcze nie potrafiłaś trzymać łyżki ani samej się ubrać.

Jeśli ciągle powtarzam to samo nie przerywaj. Po prostu słuchaj.
Pamiętasz, jak prosiłaś mnie o tę samą bajkę raz po raz, aż zasypiałaś, obejmując mnie?
Gdy czasem nie chcę iść pod prysznic nie złoś się.
Pamiętasz, jak wymyślałam historie, żeby zwabić cię do wanny, bo uparcie nie chciałaś wejść?

Jeśli nie rozumiem nowych gadżetów, nie radzę sobie gwałtownie z telefonem ani telewizorem nie drwij się ze mnie. Daj mi chwilę.
Pamiętasz, jak uczyłam cię pisać pierwsze litery, liczyć jabłka i układać cyfry, mimo iż ledwo trzymałam się od zmęczenia?

Gdy zapominam słowa albo gubię myśl bądź cierpliwa. Nie złoś się.
Dla mnie ważniejsze nie jest to, o czym mówię, ale iż jesteś przy mnie, słuchasz i nie odwracasz się.

Kiedy moje nogi osłabną i nie będę mogła iść obok ciebie nie myśl, iż stałam się ciężarem. Po prostu podaj mi rękę, tak jak podałam cią swoją, gdy stawiałaś pierwsze kroki po naszym mieszkaniu na Mazowszu.

Pewnego dnia zrozumiesz, iż pomimo wszystkich moich potknięć, zawsze chciałam dla ciebie tylko to, co najlepsze.
Każdy mój krok, każda decyzja była próbą, by twoja droga była nieco lżejsza niż moja.

Podaruj mi odrobinę swojego czasu, szczyptę cierpliwości.
Pozwól oprzeć się na twoim ramieniu tak jak kiedyś chowaliśmy się na moim, gdy bolało lub bało się.

Kocham cię, Grażyno. Kocham cię, Jacek.
I modlę się za was choćby wtedy, gdy już tego nie zauważacie.

Idź do oryginalnego materiału