Kardiolog Błażewski przyjechał do sanatorium, by odpocząć. Postanowił się ogolić i wyjść wieczorem na spotkanie. To przecież dla tych po czterdziestce i tym podobne – choć sam ma już ponad sześćdziesiąt, ale kto by to zauważył?

naszkraj.online 4 dni temu
Kardiolog Błażej Nowak przyjechał kiedyś do sanatorium w Nałęczowie, by odsapnąć od codziennych trosk. Postanowił się ogolić i pójść wieczorem na kolację z resztą kuracjuszy; w końcu „życie zaczyna się po czterdziestce”, mawiano… choć Błażej dawno przekroczył sześćdziesiątkę ale kto by się przejmował? Nagle do pokoju wpada kobieta, której opis wymagałby talentu Matejki. Doskonały model […]
Idź do oryginalnego materiału