Już nie wiem, jak wyjaśnić mojej synowej, iż mój syn cierpi na zapalenie żołądka i wymaga specjalnej…

twojacena.pl 3 godzin temu

Nie potrafię już znaleźć słów, które przekonałyby synową, iż mój syn ma zapalenie żołądka i wymaga specjalistycznej diety.

Syn ma dwudziesty siódmy rok życia. Zaledwie pół roku temu wziął ślub. Jego żona nazywa się Klementyna. Z okazji wesela rodzice Klementyny podarowali młodej parze przytulne dwupokojowe mieszkanie przy ulicy Jana Pawła II w Warszawie. Od tego czasu Klementyna i mój syn, Marcin, zamieszkują tam razem.

Nie mam żadnego powodu, by nie lubić Klementyny. To naprawdę sympatyczna dziewczyna, bystra i urodziwa, pochodząca z zamożnej rodziny. Jej ojciec jest lekarzem, a matka nauczycielką. Sama Klementyna kończy studia medyczne.

Mimo to bardzo się niepokoję o Marcina. Dostrzegam, iż Klementyna nie radzi sobie najlepiej w roli gospodyni. Nie dba o syna tak, jak powinna.

Marcin walczy z przewlekłym zapaleniem żołądka, które wymaga leczenia wiosną i jesienią oraz stałej kontroli diety. Choroba jest w naszej rodzinie mój ojciec również cierpiał na wrzody żołądka.

Gdy Marcin mieszkał ze mną, zawsze dbałem, aby jadł pożywne posiłki. Gdy wziął ślub, od razu ostrzegłem Klementynę, iż musi przygotowywać mu jedzenie dietetyczne. Klementyna przyznała, iż rozumie, ale nic nie robi.

Staram się nie wtrącać w ich sprawy i odwiedzam ich rzadko. Jednak przy każdym moim wpadzie widzę stosy pustych kartonów po pizzy. Twierdzą, iż goście przychodzą w odwiedziny.

Otwierając lodówkę, nigdy nie natrafiam na zdrowe produkty znajduję tylko kiełbasę, ser, ketchup i majonez. Brakuje zup, owoców, jogurtu, nabiału i jajek.

Zabrałem do domu mięso: królika, indyka i kurczaka, i poprosiłem Klementynę, by ugotowała zupę dla Marcina. Nie zrobiła tego, a zakupione mięso wciąż leży w zamrażarce.

Rozumiem, iż Klementyna pozostało młoda i może nie mieć czasu. Gdybym ja w jej wieku, już miałbym dwójkę dzieci i sam zajmował się domem. Ona nie potrafi choćby zatroszczyć się o męża!

Zaoferowałem pomoc:
jeżeli nie dasz rady, pozwól mi zajmować się gotowaniem i przynoszeniem jedzenia!

Jednak Klementyna zawsze odmawia. Marcin milczy, nic nie mówi. Ostatnio był w szpitalu z ostrym zapaleniem żołądka.

Nie wiem, co zrobić, by odmienić tę sytuację. Nie chcę psuć relacji z synową, ani podgrzewać konfliktu, ale boli mnie to, iż nie słucha mnie Klementyna. Martwię się o zdrowie Marcina i szukam sposobu, by wpłynąć na synową.

Czy ktoś ma może radę, jak postąpić?

Idź do oryginalnego materiału