"Jedno wielkie nieszczęście". Ogromne wstrząsy w USA. Tak Donald Trump przez rok rozmontował kraj. "Pod wieloma względami ulegamy rozpadowi"
Zdjęcie: Donald Trump, po prawej stronie płonący kontener podpalony podczas protestu przeciwko aresztowaniom imigrantów, Seattle, 11 czerwca 2025 r.
Zamaskowani policjanci w cywilnych ubraniach wyskakują z samochodów i w biały dzień zatrzymują mężczyzn i kobiety — na ulicach, na przystankach autobusowych, przed szkołami i przedszkolami. Funkcjonariusze Urzędu Imigracyjno-Celnego wkraczają do kościołów i gabinetów lekarskich, zabierając każdego, kogo wygląd wskazuje na to, iż może być migrantem. Administracja usuwa zaś z muzeów i instytucji kultury wszystkie eksponaty, które mogą umniejszać wielkości kraju. Tak wygląda rzeczywistość w USA rządzonych przez Donalda Trumpa. Obejmując władzę, powiedział Amerykanom, iż właśnie wkraczają w złoty wiek. Nie uprzedził ich jednak, jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić.





