Telefon komórkowy stał się codziennym narzędziem do kontaktu, rozrywki i płatności. Wraz z jego rozwojem pojawiły się nowe modele rozliczeń, które nie zawsze są przejrzyste. Cykliczne opłaty, niewielkie kwoty i automatyczne odnowienia sprawiają, iż rachunek rośnie niemal niezauważalnie. Właśnie dlatego coraz więcej osób dopiero po czasie odkrywa, iż płaci za coś, z czego nie korzysta.
REKLAMA
Zobacz wideo Znaleźliście pod choinką telefona? Oto najlepsze aplikacje na początek [TOPtech]
Subskrypcje w telefonie rosną szybciej niż wydatki. Wiele osób nie wie, ile naprawdę płaci
Co piąty Polak przeznacza na subskrypcje co najmniej 150 zł miesięcznie, a część tych opłat wynika z zapomnianych usług. Dane pokazują, iż większość użytkowników ma aktywną przynajmniej jedną subskrypcję, ale niewielu regularnie je kontroluje. W praktyce prowadzi to do utraty kontroli nad domowymi finansami oraz stopniowego narastania kosztów, które stają się widoczne dopiero po dłuższym czasie. Problem narasta, bo wiele usług jest uruchamianych na próbę, a po kilku tygodniach zaczyna pobierać opłaty automatycznie. Dotyczy to aplikacji z muzyką, filmami, grami czy dodatkowymi funkcjami telefonu. Dla wielu użytkowników mylące bywają komunikaty w aplikacjach, które nie zawsze jasno informują o rozpoczęciu naliczania opłat.
Blokada usług premium chroni rachunek. Samo odpięcie karty nie wystarczy
Najpewniejszym sposobem ochrony przed niechcianymi opłatami jest całkowita blokada usług premium rate u operatora telekomunikacyjnego. Można ustawić limit na poziomie 0 zł, co uniemożliwia naliczanie dodatkowych kosztów za SMS-y, konkursy czy serwisy rozrywkowe. To rozwiązanie dostępne u wszystkich operatorów. Ważne jest także to, iż odpięcie karty płatniczej nie kończy subskrypcji. Umowa przez cały czas obowiązuje, a opłaty mogą być dochodzone inną drogą. Każdą usługę trzeba formalnie anulować w aplikacji lub u dostawcy, aby uniknąć dalszych należności.
Lista subskrypcji jest ukryta w ustawieniach telefonu. Kilka kliknięć wystarczy, by ją sprawdzić
W telefonach z Androidem wszystkie subskrypcje z Google Play znajdują się w sekcji ''Płatności i subskrypcje''. Po wejściu do sklepu i kliknięciu ikony profilu można zobaczyć pełną listę aktywnych usług oraz daty kolejnych płatności. Każdą z nich da się anulować bez kontaktu z obsługą klienta. Na telefonach z systemem operacyjnym iOS podobna lista jest dostępna w ustawieniach konta Apple ID. Wystarczy wejść w ustawienia, kliknąć imię i nazwisko, a następnie przejść do zakładki subskrypcje. Trzeba jednak pamiętać, iż w obu systemach widoczne są tylko usługi kupione przez oficjalne sklepy, a nie te opłacane kartą lub doliczane do rachunku operatora.
Anulowanie bywa celowo utrudnione. Aplikacje wykorzystują pośpiech i brak uwagi
Niektóre firmy projektują proces rezygnacji tak, aby użytkownik miał problem ze znalezieniem adekwatnej opcji. Przyciski są ukryte, a ścieżka wyłączenia usługi wydłużona do kilku ekranów. To sprawia, iż wiele osób rezygnuje w połowie lub odkłada sprawę na później. Najbardziej dotyczy to osób mniej pewnych w obsłudze telefonów, działających pod presją czasu lub natłoku informacji. Mechanizm ten sprawia, iż subskrypcje odnawiają się automatycznie, choćby jeżeli użytkownik nie miał świadomości zawarcia takiej umowy.














