Jedna blokada u operatora i po problemie. Mało kto o niej wie. Rachunek od razu spada

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Ukryte opłaty za telefon potrafią przez wiele miesięcy obciążać domowy budżet bez wiedzy użytkownika. Najczęściej dotyczą zapomnianych subskrypcji, usług premium oraz dodatków aktywowanych po okresie próbnym. Szczególnie narażeni są seniorzy, którzy rzadziej kontrolują szczegóły rozliczeń. Wystarczy jednak kilka prostych kroków, by odzyskać kontrolę nad wydatkami.
Telefon komórkowy stał się codziennym narzędziem do kontaktu, rozrywki i płatności. Wraz z jego rozwojem pojawiły się nowe modele rozliczeń, które nie zawsze są przejrzyste. Cykliczne opłaty, niewielkie kwoty i automatyczne odnowienia sprawiają, iż rachunek rośnie niemal niezauważalnie. Właśnie dlatego coraz więcej osób dopiero po czasie odkrywa, iż płaci za coś, z czego nie korzysta.

REKLAMA







Zobacz wideo Znaleźliście pod choinką telefona? Oto najlepsze aplikacje na początek [TOPtech]



Subskrypcje w telefonie rosną szybciej niż wydatki. Wiele osób nie wie, ile naprawdę płaci
Co piąty Polak przeznacza na subskrypcje co najmniej 150 zł miesięcznie, a część tych opłat wynika z zapomnianych usług. Dane pokazują, iż większość użytkowników ma aktywną przynajmniej jedną subskrypcję, ale niewielu regularnie je kontroluje. W praktyce prowadzi to do utraty kontroli nad domowymi finansami oraz stopniowego narastania kosztów, które stają się widoczne dopiero po dłuższym czasie. Problem narasta, bo wiele usług jest uruchamianych na próbę, a po kilku tygodniach zaczyna pobierać opłaty automatycznie. Dotyczy to aplikacji z muzyką, filmami, grami czy dodatkowymi funkcjami telefonu. Dla wielu użytkowników mylące bywają komunikaty w aplikacjach, które nie zawsze jasno informują o rozpoczęciu naliczania opłat.


Blokada usług premium chroni rachunek. Samo odpięcie karty nie wystarczy
Najpewniejszym sposobem ochrony przed niechcianymi opłatami jest całkowita blokada usług premium rate u operatora telekomunikacyjnego. Można ustawić limit na poziomie 0 zł, co uniemożliwia naliczanie dodatkowych kosztów za SMS-y, konkursy czy serwisy rozrywkowe. To rozwiązanie dostępne u wszystkich operatorów. Ważne jest także to, iż odpięcie karty płatniczej nie kończy subskrypcji. Umowa przez cały czas obowiązuje, a opłaty mogą być dochodzone inną drogą. Każdą usługę trzeba formalnie anulować w aplikacji lub u dostawcy, aby uniknąć dalszych należności.
Lista subskrypcji jest ukryta w ustawieniach telefonu. Kilka kliknięć wystarczy, by ją sprawdzić
W telefonach z Androidem wszystkie subskrypcje z Google Play znajdują się w sekcji ''Płatności i subskrypcje''. Po wejściu do sklepu i kliknięciu ikony profilu można zobaczyć pełną listę aktywnych usług oraz daty kolejnych płatności. Każdą z nich da się anulować bez kontaktu z obsługą klienta. Na telefonach z systemem operacyjnym iOS podobna lista jest dostępna w ustawieniach konta Apple ID. Wystarczy wejść w ustawienia, kliknąć imię i nazwisko, a następnie przejść do zakładki subskrypcje. Trzeba jednak pamiętać, iż w obu systemach widoczne są tylko usługi kupione przez oficjalne sklepy, a nie te opłacane kartą lub doliczane do rachunku operatora.


Anulowanie bywa celowo utrudnione. Aplikacje wykorzystują pośpiech i brak uwagi
Niektóre firmy projektują proces rezygnacji tak, aby użytkownik miał problem ze znalezieniem adekwatnej opcji. Przyciski są ukryte, a ścieżka wyłączenia usługi wydłużona do kilku ekranów. To sprawia, iż wiele osób rezygnuje w połowie lub odkłada sprawę na później. Najbardziej dotyczy to osób mniej pewnych w obsłudze telefonów, działających pod presją czasu lub natłoku informacji. Mechanizm ten sprawia, iż subskrypcje odnawiają się automatycznie, choćby jeżeli użytkownik nie miał świadomości zawarcia takiej umowy.
Idź do oryginalnego materiału