Gładkie pięty za wszelką cenę? Nawyk wpędza w błędne koło. Podolog łapie się za głowę

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Pumeks przez lata uchodził za prosty sposób na gładkie pięty, ale specjaliści coraz częściej odradzają jego używanie. Podolodzy zwracają uwagę, iż ten popularny przyrząd może przynieść więcej szkody niż pożytku. Efekt wygładzenia jest krótkotrwały, a szorstkość gwałtownie powraca.
Skóra stóp pracuje każdego dnia i jest narażona na nacisk, tarcie oraz przesuszenie. Mimo to wciąż bywa traktowana po macoszemu, szczególnie zimą, gdy rzadziej ją odsłaniamy. Wiele osób sięga po szybkie rozwiązania, oczekując natychmiastowej poprawy. Eksperci przypominają jednak, iż w pielęgnacji stóp liczy się regularność i delikatność, a nie agresywne metody.

REKLAMA







Zobacz wideo Czym jest cellulit i jak można go zwalczać? [NaZdrowie]



Pumeks daje złudne efekty i pobudza skórę do obrony. Zamiast poprawy pojawia się błędne koło problemów
Wydaje się, iż kilka ruchów pumeksem wystarczy, aby wygładzić pięty. W rzeczywistości mechaniczne ścieranie pobudza skórę do szybszego wytwarzania nowych komórek, co sprawia, iż naskórek jeszcze szybciej twardnieje. Skóra traktuje takie działanie jak sygnał ostrzegawczy i zaczyna się bronić. Dodatkowo stopy mają kilka gruczołów łojowych, dlatego łatwo tracą wilgoć. Agresywne tarcie usuwa naturalną barierę ochronną, zamiast wspierać regenerację. W efekcie suchość i pęknięcia mogą się pogłębiać, mimo regularnego sięgania po to narzędzie.


Tarka i pumeks mogą prowadzić do powikłań. Ryzyko infekcji jest większe, niż się wydaje
Uszkodzenie zrogowaciałej skóry bywa niebezpieczne, zwłaszcza gdy pojawiają się modzele lub odciski. Niewielkie naruszenia mogą prowadzić do stanów zapalnych i trudnych w leczeniu zmian, szczególnie u osób z wrażliwą skórą. To zagrożenie, które bywa bagatelizowane. Nie bez znaczenia jest też higiena akcesoriów do pielęgnacji, które stają się siedliskiem bakterii oraz grzybów, jeżeli nie są dokładnie i regularnie czyszczone. Używanie ich w wilgotnym środowisku łazienki dodatkowo sprzyja namnażaniu drobnoustrojów.


Delikatna pielęgnacja daje trwalsze rezultaty. Skóra stóp potrzebuje wsparcia, a nie ścierania
Zamiast mechanicznego usuwania naskórka lepiej postawić na zmiękczanie i nawilżanie. Regularne mycie stóp, peelingi enzymatyczne i dobrze dobrane kremy wspierają naturalną odnowę skóry. Takie działania przynoszą wolniejsze, ale znacznie trwalsze efekty. Przy nasilonym rogowaceniu warto sięgnąć po pomoc specjalisty. Podolog dysponuje metodami, które są mniej inwazyjne i bezpieczniejsze dla skóry, a jednocześnie skutecznie usuwają nadmiar naskórka. To opcja szczególnie polecana osobom, u których dolegliwości gwałtownie nawracają.
W warunkach domowych najważniejsze znaczenie ma konsekwencja oraz ochrona bariery skórnej. Noszenie przewiewnego obuwia, bawełnianych skarpet i unikanie długiego kontaktu stóp z gorącą wodą realnie ogranicza przesuszenie, które sprzyja rogowaceniu. Ważne jest także dokładne osuszanie skóry po myciu, zwłaszcza między palcami, co zmniejsza ryzyko podrażnień i problemów skórnych.
Idź do oryginalnego materiału