Jajko od kury karmionej naturalnie można w łatwy sposób rozpoznać. Najlepiej ugotować je na miękko lub na twardo.
– To jest najlepszy sposób, bo w jajecznicy ten smak można oszukać, dodając np. cebulę czy boczek. Ugotowane jajko od kury karmionej naturalnie będzie ładnie pachnieć, nie będzie zalatywać sztuczną paszą, żółtko będzie jasne, słoneczne – powiedziała Dominika Zięba, właścicielka fermy w Ułanowicach w powiecie sandomierskim.
Jej hodowla liczy 700 kur prowadzonych w chowie ściółkowym. Kury są karmione zbożem i dodatkami takimi jak: kukurydza, soja i witaminy, stąd taki, a nie inny kolor żółtka- dodaje pani Dominika.
W takiej hodowli dostęp do jedzenia kury mają nieustannie, do hodowcy należy to, aby odmierzyć odpowiednią ilość karmy przypadającej na jedną sztukę. Kura nie może się przejeść, ale jednocześnie musi mieć na tyle energii, aby znosić jajka.
Dominika Zięba podkreśla, iż chów ściółkowy jest bezpieczny dla konsumenta. Kury są pod opieka weterynaryjną, a co 15 tygodni wykonywane są badania pod katem salmonelli.
Jajka ściółkowe / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik – Radio Kielce












