IKEA to sprawny marketing czy czysta manipulacja? Wyjaśnia psycholog
Zdjęcie: Ikea manipulacja marketing
Strzałki na podłodze, brak skrótów, zapach jedzenia w połowie trasy i meble, które sami musimy złożyć. W IKEA rzadko kupujemy tylko to, po co przyszliśmy. Czy to przypadek, czy precyzyjnie zaprojektowany mechanizm wpływu na nasze decyzje? O to, gdzie kończy się sprytny marketing, a zaczyna manipulacja konsumentem, zapytaliśmy psychologa biznesu.Dlaczego im dłużej jesteśmy w sklepie, tym chętniej kupujemy?Jak jedzenie obniża nasz „opór” przed wydawaniem pieniędzy?Gdzie przebiega granica między wpływem a manipulacją?











