Na urodziny chłopak nic mi nie podarował. Postanowiłam nie robić scen, tylko trochę poczekać. Po dwóch tygodniach, wciąż nie dostając prezentu, odważyłam się zapytać. W odpowiedzi wybałuszył oczy i mówi: „Myślałem, iż sama zrozumiałaś, iż prezent będzie później... Po prostu szykuję ci niespodziankę”. Miesiąc później uroczyście wręcza mi kartę podarunkową na 150 zł, a widząc moją niepewną minę, rzuca: „Coś nie wyglądasz na radosną...” © Podslushano / IdeerZaprosiłam przyjaciół i chłopaka na urodziny. Bardzo się starałam, przygotowałam piękny stół, upiekłam tort. I właśnie w ten tort wcisnęli mi twarz, gdy zdmuchiwałam świeczki. Taki żart, którym zniszczyli mi ubranie i soczewki kontaktowe. Przy salwach śmiechu poszłam w milczeniu do łazienki, umyłam się, a kiedy wyszłam, zaczęłam tak samo milcząco sprzątać ze stołu, udając, iż wokół nikogo nie ma. Teraz jestem „obrażalską księżniczką” bez poczucia humoru, przyjaciół i chłopaka. © Podslushano / IdeerNajbardziej zapadły mi w pamięć te urodziny, kiedy kończyłem chyba 9 albo 10 lat. Była sobota, więc cały dzień spędziłem, bawiąc się na dworze. Gdy przyszła pora powrotu do domu, jedna z dziewczynek powiedziała, iż wszyscy idą do niej w gości i zaproponowała, żebym ja też poszedł. Pobiegliśmy zapytać moją mamę o zgodę. Pozwoliła, ale uparła się, żebym się przebrał. Trochę pomarudziłem, ale jej posłuchałem. Kiedy w końcu dotarliśmy do jej domu i weszliśmy do środka, okazało się, iż czekało tam na mnie przyjęcie-niespodzianka. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem i byłem po prostu zachwycony! © Roy Beyer / Quora