Historie o urodzinach, których solenizanci długo nie zapomną

jasnastrona.com 13 godzin temu
Na urodziny chłopak nic mi nie podarował. Postanowiłam nie robić scen, tylko trochę poczekać. Po dwóch tygodniach, wciąż nie dostając prezentu, odważyłam się zapytać. W odpowiedzi wybałuszył oczy i mówi: „Myślałem, iż sama zrozumiałaś, iż prezent będzie później... Po prostu szykuję ci niespodziankę”. Miesiąc później uroczyście wręcza mi kartę podarunkową na 150 zł, a widząc moją niepewną minę, rzuca: „Coś nie wyglądasz na radosną...” © Podslushano / IdeerZaprosiłam przyjaciół i chłopaka na urodziny. Bardzo się starałam, przygotowałam piękny stół, upiekłam tort. I właśnie w ten tort wcisnęli mi twarz, gdy zdmuchiwałam świeczki. Taki żart, którym zniszczyli mi ubranie i soczewki kontaktowe. Przy salwach śmiechu poszłam w milczeniu do łazienki, umyłam się, a kiedy wyszłam, zaczęłam tak samo milcząco sprzątać ze stołu, udając, iż wokół nikogo nie ma. Teraz jestem „obrażalską księżniczką” bez poczucia humoru, przyjaciół i chłopaka. © Podslushano / IdeerNajbardziej zapadły mi w pamięć te urodziny, kiedy kończyłem chyba 9 albo 10 lat. Była sobota, więc cały dzień spędziłem, bawiąc się na dworze. Gdy przyszła pora powrotu do domu, jedna z dziewczynek powiedziała, iż wszyscy idą do niej w gości i zaproponowała, żebym ja też poszedł. Pobiegliśmy zapytać moją mamę o zgodę. Pozwoliła, ale uparła się, żebym się przebrał. Trochę pomarudziłem, ale jej posłuchałem. Kiedy w końcu dotarliśmy do jej domu i weszliśmy do środka, okazało się, iż czekało tam na mnie przyjęcie-niespodzianka. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem i byłem po prostu zachwycony! © Roy Beyer / Quora
Idź do oryginalnego materiału