Grecy kupują je na lokalnym targu. Bez nich trudno o dobry obiad
Zdjęcie: Stragany z owocami, warzywami i serami na greckim targu; ludzie z torbami robią zakupy po obu stronach ulicy.
Wąska ulica, rzędy pomarańczowych daszków, zapach oregano i sprzedawcy przekrzykujący się nad skrzynkami pomidorów. Tak budzi się grecka laikí agorá, czyli "targ ludu". Pojawia się w danej dzielnicy zwykle raz w tygodniu, ale każdego dnia działa w innej części miasta. Handel zaczyna się od rana i trwa najczęściej do wczesnego popołudnia. Co Grecy kupują na targu każdego ranka? W ich koszykach lądują przede wszystkim produkty, które wyznaczają smak lokalnej kuchni.











