Gotowy przebaczyć i przyjąć z powrotem – nie doczeka się

newsempire24.com 2 godzin temu

Myślisz, iż będę kręcić się wokół ciebie? Mam ich na pięć złotych!
No to kup sobie swój pięćzłotowy bukiet i zostaw mnie w spokoju.
A po co ci jestem?

Mówi się, iż co ma trzeźwy w głowie, to ma i pijany w rękach. Jagoda, wychowana w kameralnej dzielnicy Pragi, zamieszkała w domu, w którym alkohol płynął strumieniami, przerobiłaby to przysłowie na: co ma trzeźwy w głowie, to w pijanym życiu się spełnia. Po kilku kieliszkach nie tylko wypowiada to, co myśli, ale zachowuje się zupełnie inaczej. Gdy alkohol usuwa wewnętrzne ograniczenia, człowiek nie gubi się, a raczej staje się sobą.

Ojciec Jagody nigdy nie krył nic przed rodziną, nie krzyczał, nie obrażał. Pił spokojnie, cicho, a choćby w stanie upojenia potrafił utrzymać porządek. Gdy znów wpadał w nałóg, Jagoda i matka rozpoznały go po tym, iż wyjeżdżał na weekend do babci z puszką wódki i cały tydzień żył w trybie obudził się wypił zasnął. Po tym wracał do domu, jakby nic się nie stało, a życie toczyło się dalej.

Sąsiadka miała męża, który krążył po mieszkaniu jakby miał w ręku gumowy młot. Często przychodziła do Jagody z dwójką dzieci, narzekając, iż jej mąż jest spokojny, a więc ma szczęście. Jagoda wiedziała, iż przed ojcem matka miała innego kochanka, którego porzuciła właśnie z powodu zachowań po alkoholu. Dorośli zawsze mówili: jeżeli facet upija się, to nie jest wyjatek albo pije, albo gra, albo wpada w inną zależność. W dzisiejszych czasach ludzie tak radzą sobie ze stresem. Ale gdy pod wpływem zaczyna się zachowywać nieodpowiednio, trzeba zerwać bez szansy na drugą szansę.

Jagoda nie dała takiej możliwości. W jej otoczeniu wyrosło wrażenie kobiety, która nie znosi wódki. Gdy Jagoda od czasu do czasu wypiłaby jeden, dwa kieliszki przy dobrej okazji, plotkarze to ignorowali i choćby nie brali pod uwagę. Nie pij przy niej i to wszystko, głosiło ich motto. Dlatego trzeci chłopak Jagody, po rozstaniu z dwoma poprzednimi z powodu ich wymiotnych zachowań, zadeklarował, iż wcale nie pije. To było wspaniałe, bo Jagoda, przyzwyczajona od dzieciństwa do obserwacji pijących, mogła wreszcie spojrzeć w przyszłość.

Jednak nie każdy mężczyzna jest czysty. O tym przekonała się, kiedy w trakcie wspólnego mieszkania odkryła, iż nie wszystkie zadania są przyjemne. W razie nieodpowiedniego zachowania można odejść, bo dziś nikt nie zmusza do szybkiego małżeństwa po jednym spotkaniu. Można się poznać, ocenić partnera w naturalnym środowisku i w razie potrzeby rozstać się.

Jagoda poznała Nikolę chłopaka, który wydawał się idealny, ale w rzeczywistości nie chciał pić. Wszystko zaczęło się od spotkania po zdanej sesji. Jagoda kończyła studia, Kamil, absolwent rok wcześniej, miał wielu znajomych wśród jej rówieśników, więc dołączyła do ich ekipy. Gdzie studenci, tam wino i przekąski, a w głowach pojawiają się pomysły typu zagrajmy w pytania. Jedna z koleżanek zmusiła Jagodę do zaśpiewania w karaoke, argumentując, iż zawsze odmawiała i nigdy nie wzięła mikrofonu w ręce. Mój kochany, troszczyłam się o was, ale nie dla Halloween, myślała w duchu, ale i tak wzięła mikrofon i zaśpiewała krótki fragment, zanim ktoś jej go odebrał.

Koleżanki rozdawały notatki, a Jagoda, niechętna, poszła po swoje podręczniki. Ktoś śpiewał, ktoś tańczył, a w pewnym momencie wszystko wymknęło się spod kontroli. Największy szok przyniósł Kamil, który do tej pory nie wypił ani kropli, a pod wpływem zadania musi pocałować Marcinę przyjaciółkę, zakochaną w nim. Kamil, wciąż trzeźwy, podszedł do rozczerwionej dziewczyny, uśmiechnął się i namiętnie całował ją, nie przerywając. Jagoda patrzyła, jak w kuluarach pojawia się butelka słodkiej, gazowanej wody, a ona, wkurzona, wykrzyknęła przekleństwo i wybiegła na ulicę, łapiąc zimny, gorzki oddech.

Zatrzymało ją taksówka. Wsiadła na tylną kanapę, podała adres rodziców i trzymała w ręku torbę, dokumenty i telefon. Matka, widząc jej wyraz twarzy, od razu podala filiżankę gorącej herbaty i usiadła obok, mówiąc: Wszystko się ułoży. Zmieli się, a mąka zostanie. To tyle, ile trzeba. Jagoda obiecała, iż wróci do domu, zabierze rzeczy z mieszkania i się wyprowadzi.

Po co pytasz o pozwolenie? Twój dom to twoje miejsce. Zawsze możesz wrócić, pokój jest wolny, meble stoją, a ja i tata nie będziemy ci narzucać. Gdyby mama wyrzuciła ją kopniakiem i kazała wrócić do Nikolasa, Jagoda musiałaby przemyśleć swój los. Teraz jednak, z pewnym wsparciem rodziców, nie zamierzała godzić się na nieodpowiednie zachowanie.

Gdzie byłaś całą noc? zapytał Nikola, otwierając drzwi.
To już nie twoja sprawa odpowiedziała ostra. Weszła do sypialni, metodycznie pakując rzeczy do dużej, szachownicowej torby. Dwa torby wystarczą, potem zamówiła taksówkę i postanowiła zapomnieć o tym związku, jak o koszmarze.

Co, zamierzasz mnie zostawić?, pytali przyjaciele.
Zabrałeś moją koleżankę i pocałowałeś ją w oczy w taki sposób. Dlaczego miałabym wybaczyć zdradę? odpowiadała bez wahania. To tylko pocałunek, a ja miałam zadanie, więc nie jestem winna.
Gdybyś dostała zadanie usiąść na kolanach lub zatańczyć w skąpym stroju, to byłoby w porządku? drwiła.
Nie porównuj. Nie miałam takiego zadania. To, co zrobiłam, zrobiłam.

Kiedy Kamil od czasu do czasu spotykał Jagodę na ulicy, próbował przekonać ją, iż to ona wymyśliła całą historię, iż nie powinna się zamartwiać i iż zawsze jest gotów ją wybaczyć i przyjąć z powrotem. Ale w rzeczywistości to ona wybrała własną drogę, a on nie zasługuje na współczucie.

Morał tej historii jest prosty: szanuj siebie i nie pozwól, by ktoś, kto nie potrafi kontrolować swojego zachowania, dyktował ci warunki twojego życia. Prawdziwa siła polega na tym, by wiedzieć, kiedy odejść i iść dalej, nie cofając się, bo zasługujesz na miłość i szacunek, które nie wymagają od ciebie kompromisu z własną godnością.

Idź do oryginalnego materiału