Agata Rubik zdradza, ile wydaje w USA na "restauracje, kawki i matche". Padła kwota

gazeta.pl 2 godzin temu
Agata Rubik kolejny raz zaskoczyła fanów swoją szczerością. Wyjawiła, ile miesięcznie wydaje na jedzenie w Stanach Zjednoczonych.
Odkąd Rubikowie w 2023 roku przeprowadzili się do Stanów Zjednoczonych, Agata Rubik regularnie dzieli się w mediach społecznościowych kulisami swojego życia za oceanem. Na Instagramie nie brakuje kadrów z codzienności w Miami, rodzinnych chwil, ale też rozmów z obserwatorami, którzy chętnie dopytują o realia życia w USA.

REKLAMA







Zobacz wideo Rubikowie w Polsce. Nie mieszkają jednak w swoim domu



Agata Rubik wprost o wydatkach w USA. Tyle wydaje na "kawki i matche"
Tym razem żona Piotra Rubika zorganizowała serię Q&A, podczas której odpowiedziała na dosyć dociekliwe pytanie dotyczące kosztów utrzymania. "Ile wydajesz miesięcznie na jedzenie w USA?" - zagadnął ją jeden z internautów. Agata nie unikała konkretów i odpowiadając, zdradziła, jak prezentowały się jej wydatki w poprzednim miesiącu.
"W grudniu wyglądało to mniej więcej tak: 1500 dol. [około 5405 zł - przyp. red.] na zakupy spożywcze, plus 2500 dol. [około 9008 zł - przyp.red.] na restauracje, kawki i matche" - wyznała z zaskakującą szczerością żona Piotra Rubika.


Agata Rubik odpowiedziała na złośliwą zaczepkę. Zaskoczyła dystansem
Żona Piotra Rubika jakiś czas temu podzieliła się z obserwatorami refleksją, iż paradoksalnie funkcjonuje lepiej, gdy śpi krócej niż zwykle. "Nie wiem, w czym tkwi sekret, ale to już kolejny raz, kiedy zauważyłam, iż mam znacznie więcej energii, jak śpię mniej" - napisała. W jednej z relacji opisała noc pełną wyzwań - późny powrót córek z nocnego wyjścia, wczesne gotowanie w kuchni i szybkie wejście w kolejny dzień sprawiły, iż grafik był napięty do granic możliwości.
Szczerość celebrytki gwałtownie wywołała reakcje internautów. Jeden z komentarzy sugerował złośliwie, iż Rubik ma energię, bo "nie chodzi do pracy". Agata gwałtownie zdecydowała się na ripostę. "No i tajemnica rozwiązana. Najważniejsze, iż to nie żadna choroba" - odpowiedziała, pokazując dystans. Więcej na ten temat przeczytasz w tym artykule.
Idź do oryginalnego materiału