Gm. Ruda-Huta. Nabużańskie smaki na imieninach dębu Bolko Gospodynie opowiedziały o swoich potrawach [WYNIKI, ZDJĘCIA]

supertydzien.pl 1 godzina temu
W miniony weekend pod gałęziami legendarnego dębu Bolko odbyło się XXII Bolkowanie. Pod koroną historycznego olbrzyma biesiadowano niemal tak, jak niegdyś król Bolesław Chrobry. Według legend, władca odpoczywał w Hniszowie w 1018 r. razem ze swoją świtą podczas wyprawy na Kijów. Co prawda naukowcy twierdzą, iż drzewo jest młodsze i liczy około 650 lat, więc faktyczny odpoczynek króla pod tym konkretnym drzewem nie był możliwy, ale ten jeden z największych dębów szypułkowych w naszym regionie otrzymał imię właśnie na cześć Bolesława Chrobrego.fot: Powiat ChełmskiPodczas kolejnych imienin dębu Bolko uczestnicy imprezy mieli okazję skosztować potraw, których receptury przekazywano w domach od pokoleń. W kulinarnej bitwie zmierzyły się najlepsze kucharki i kucharze z powiatu chełmskiego, prezentując przysmaki regionalnej kuchni.Potrawy oceniała komisja w składzie: przewodnicząca Irena Wacht oraz Justyna Kula, Monika Zwierzyńska-Surdel, Renata Szalewicz i Dorota Bezler. Punktowano kreatywność, smak, wygląd, sposób wykonania, estetykę, podanie oraz związek z tradycją terenów nadbużańskich.Barbara Jóźwik, wiceprzewodnicząca koła gospodyń wiejskich w Rudzie, zgłosiła do konkursu szare kluchy z okrasą i twarożkiem.- Ziemniaki obieramy, trzemy na tarce, tylko i wyłącznie na tarce, absolutnie na żadnej maszynce. Dodajemy jajeczko, sól, troszeczkę mąki pszennej, troszkę ziemniaczanej. Odciskamy ziemniaki, chwilę stoją i ten osad, który tam się wytworzy z dna, zlewamy bez wody. Ciasto gotowe mieszamy, wykładamy na deskę do krojenia i łyżką moczoną w mące wrzucamy kluski do osolonej, gotującej się wody – opowiada pani Barbara. Podkreśla, iż jest to stara potrawa, ale wiele osób ją jeszcze pamięta i przygotowuje w domu.Z czym podaje się szare kluski? – Oczywiście z okrasą, z boczusiem czy słoninką, ewentualnie jeszcze z cebulką. No i do tego pokruszony twaróg. Malwina Ziemba przygotowała wraz ze swoimi przyjaciółmi z Macoszyna szynkę macoszynkę. Opowiada o niej prezes koła Daniel Bartosik: - To jest flagowy produkt naszego koła. Szynka jest marynowana przez 7 dni przed upieczeniem, a pieczemy ją w tradycyjnym piecu chlebowym opalanym drewnem przez minimum 12 godzin. To jest właśnie tajemnica smaku i sposobu przygotowania tej szynki. Do konkursu podaliśmy ją z kaszą gryczaną i ogórkiem kiszonym oraz z sosem grzybowym. Na festynach sprzedajemy ją również na pajdzie chleba ze smalcem i z ogórkiem. Koło Gospodyń Wiejskich z Leśniczówki chciało zachwycić komisję konkursową potrawą niezwykle prostą, ale też wyjątkowo smaczną.- My przygotowaliśmy fuszer - mówi Ryszard Sosiński, sołtys wsi Leśniczówka. – To potrawa z gotowanych ziemniaków ugniatanych z mąką. Posypywana jest smażonymi skwarkami, czyli słoniną, boczkiem. Na to idzie na wierzch jeszcze mięta i do tego podaje się kefir.A Urszula Grzywna, przewodnicząca KGW w Leśniczówce dodaje: - Jest to potrawa może troszeczkę zapomniana. Chcieliśmy po prostu przypomnieć młodym ludziom to proste i smaczne danie. Żeby młodzież dowiedziała się, co jedli nasi dziadkowie i rodzice. Każdy może sobie taki fuszer sam zrobić.Beata Grzeluk z Iłowej przygotowała na konkurs pierogi z mięsem mielonym i kurkami. – Po kurki to trzeba najpierw pójść do lasu – mówi z uśmiechem. – Potem trzeba te grzybki troszeczkę obgotować i przepuścić przez maszynkę. Do farszu idzie mięsko mielone, cebulka smażona, pieprz i sól.- To wszystko mieszamy i lepimy pierożki. Najlepiej smakują z masełkiem. Żeby zrobić ciasto na pierogi, potrzeba kilograma mąki, do niej wsypujemy łyżkę soli, troszkę mleka, oleju i gorącą wodę. Zaparzamy ciasto i zagniatamy. Chwilę trzeba odczekać, 10-15 minut, i jest fenomenalnie miękkie i gotowe do lepienia. Nauczyła mnie tego moja teściowa świętej pamięci. Ona wychowana w lesie, często zbierała jagody i grzyby i robiła z nimi pyszne jedzenie - dodaje pani Beata.Agnieszka Rożek z KGW Poczekajka zaserwowała "rarytasy z naszej chaty". - To jest gulasz w sosie własnym z warzywami, dodatkiem był placek ziemniaczany. Gulasz to mięso wołowe z warzywami z naszych ogrodów, w przyprawach wymacerowane, przyszykowane na tak cudowną imprezę. Przygotowujemy ten gulasz ze względu na to, iż to jest fajna potrawa, smaczna i wyraźna. Z plackiem to jest łamanie smaków, które ja uwielbiam.Agnieszka Werema z Iłowej na konkurs przygotowała pieczony pasztet z cukinii.- Wybieramy młodą cukinię, ścieramy na tarce, dodajemy marchewkę, podsmażoną cebulkę, czosnek, przyprawę oczywiście, według gustu, no i pieczemy. Wybrałam potrawę z cukinii, bo to sezonowe warzywo i teraz łatwo dostępne. Ćwir Krystyna z Rudy zdecydowała się na słodkości. - Przygotowałam jagodzianki, drożdżowe bułeczki z jagodami. Robi się najpierw rozczyn, drożdże z mlekiem, później się zagniata z mąką i jajkami. No i oczywiście serce się swoje dodaje. Jagody teraz są w lesie, więc pozyskanie ich to nie jest żaden problem. A jagodzianki lubią wszyscy.Elżbieta Szczółko z Pokrówki zaprezentowała pieczeń po królewsku. Specjalnie przyrządzona została na cześć Bolesława Chrobrego. Boczek macerowany jest w zalewie składającej się z miodu, musztardy, sosu sojowego i dużą ilością przypraw, także kolendry.- Pieczeń obłożyłam jeszcze karkówką, którą też trzymałam w marynacie. Później usmażyłam, upiekłam. Wszystko obłożyłam kurkami zebranymi w lesie, pieczarkami, prawdziwkami z cebulką. Danie podaje się na gorąco. Ja udekorowałam je koroną symbolizującą władzę Chrobrego.Lilla Wróblewska z Dubienki postawiła na kaszę: - Hreczanyki to potrawa z gotowanej kaszy gryczanej, mięska z łopatki lub karkówki, z dodatkiem cebulki, czosnku, bułki tartej albo kaszki manny. Do tego podaje się sosik z borowików. Grzybki trzeba ugotować, później je wrzucić na cebulkę lekko zeszkloną, dodać wywar, w którym się one gotowały, słodką śmietankę 30-tkę. Trzeba gotować aż sos zgęstnieje – objaśnia pani Lilla. - Ta potrawa jest tu z naszych stron. Znają ją mieszkańcy Lubelszczyzny: Włodawy, Dorohuska, Dubienki, Świerż. To jest typowa nadbużańska potrawa, którą kiedyś ludzie robili, bo kasza, grzybki i mięso były dostępne.Jury nie miało łatwego zadania, żeby wyłonić zwycięzców, bo wszystkie zgłoszone do konkursu potrawy były po prostu boskie. Ostatecznie w kategorii najsmaczniejsza potrawa z zastosowaniem produktów zwierzęcych postawiono na hreczanyki. Główną nagrodę otrzymała Lilla Wróblewska. Drugie miejsce zajęła Agnieszka Rożek za rarytasy z leśnej chaty, a trzecie miejsce Malwina Ziemba za szynkę macoszynkę. Wyróżnienia otrzymały: Beata Grzeluk za pierogi z kurkami, Elżbieta Szczółko za mięso po królewsku Bolesława Chrobrego. W kategorii najsmaczniejsza potrawa z zastosowaniem produktów roślinnych zwyciężyła Lucyna Chmiel i jej delicje Chrobrego. Drugie miejsce przypadło Urszuli Grzywnie za fuszer z miętą i okrasą, a trzecie miejsce Barbarze Jóźwik za szare kluchy z okrasą. Wyróżnienie specjalne trafiło do Katarzyny Mazurek za jagodzianki zbierane w nadbużańskich lasach. Wyróżnienia dostały: Agnieszka Werema za pasztet z cukinii i Krystyna Ćwir za jagodzianki.
Idź do oryginalnego materiału