Na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe placki. Dopiero po pierwszym kęsie okazuje się, iż w chrupiącym cieście zamknięto smak kiszonej kapusty, górskich wiatrów i oszczędnej, ale pomysłowej kuchni dawnych mieszkańców Bieszczad – Łemków. Fuczki, bo o nich mowa, z dania biednych gospodarzy stały się dziś jednym z kulinarnych symboli Podkarpacia, serwowanym w karczmach, gospodarstwach agroturystycznych i restauracjach jako obowiązkowa pozycja dla turystów.
Skąd wzięły się fuczki?
Fuczki to tradycyjna potrawa kuchni łemkowskiej – grupy etnicznej, która przez wieki zamieszkiwała rejony dzisiejszych Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Łemkowie żyli skromnie, a ich kuchnia opierała się głównie na tym, co byli w stanie wyhodować i zakonserwować: owsie, kapuście, ziemniakach, kaszach i nabiale. Mięso pojawiało się od święta, dlatego dania mączne i warzywne – w tym placki – stanowiły codzienną podstawę wyżywienia.
W klasycznym ujęciu fuczki to smażone na patelni placki z mąki (pierwotnie często owsianej) i kiszonej kapusty, uznawane dziś za podkarpacką potrawę regionalną. Jak podkreślają autorzy tekstów poświęconych kuchni regionu, przepis znany jest od stuleci i przez długi czas funkcjonował głównie w domach, zanim trafił na karty menu w gospodach i karczmach.
Bieszczadzki klasyk na nowo odkryty
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu turyści rzadko mieli okazję spróbować fuczek w lokalnych lokalach, bo danie pozostawało przede wszystkim domeną kuchni domowej. W ostatnich latach sytuacja się zmieniła – placki z kiszonej kapusty wróciły z niebytu i dziś uchodzą za jeden z „obowiązkowych” smaków Bieszczad.
Jak opisują autorzy kulinarnych przewodników, fuczki podaje się w tej chwili zarówno w wersji najprostszej – ze śmietaną lub sosem czosnkowym – jak i w bardziej rozbudowanych odsłonach, np. z sosem grzybowym, pieczarkowym czy jako dodatek do ryb i mięs. W wielu miejscach traktowane są jako sezonowy hit jesieni i zimy, gdy kapusta kiszona jest najbardziej chrupka i aromatyczna.
Co kryje się w cieście?
Domowe fuczki powstają z kilku podstawowych składników, które niemal zawsze można znaleźć w spiżarni:
- kiszona kapusta – odciśnięta z nadmiaru soku i drobno posiekana
- mąka (pszenna, orkiszowa lub tradycyjnie owsiana)
- mleko lub woda
- jajko
- sól i przyprawy, najczęściej kminek oraz cząber lub majeranek
Z tych składników przygotowuje się gęste ciasto podobne do naleśnikowego, do którego dodaje się kapustę i przyprawy. Po krótkim „odpoczynku” na patelni lądują porcje ciasta formowane w placki, smażone na złoty kolor z obu stron. Dawniej – jak przypominają autorzy blogów kulinarnych – fuczki często stanowiły główny posiłek dnia i jadano je po prostu z kwaśną śmietaną lub dodatkową porcją kapusty.
Jak je podać, żeby zachwycić domowników?
Współcześnie kucharze i gospodynie lubią bawić się dodatkami. Fuczki świetnie smakują:
- z sosem pieczarkowym lub grzybowym – to wariant szczególnie popularny w bieszczadzkich bacówkach
- z gęstą, kwaśną śmietaną i świeżymi ziołami
- z sosem czosnkowym jako przekąska na ciepło
- jako dodatek do pieczonego mięsa lub ryby w restauracjach serwujących kuchnię regionalną
Dzięki chrupiącej strukturze i wyrazistemu, lekko kwaskowemu smakowi kapusty fuczki dobrze łączą się zarówno z delikatnymi sosami mlecznymi, jak i bardziej aromatycznymi dodatkami.










