Fan spytał Szelągowską o relację ze Sztabą. Nie owijała w bawełnę

gazeta.pl 2 godzin temu
Dorota Szelągowska przez kilkanaście lat związana była z Adamem Sztabą. Jeden z fanów postanowił zapytać projektantkę o relację z dyrygentem. Wyjawiła wprost.
Dorota Szelągowska przez lata była w relacji z Adamem Sztabą. Wychowywała z nim syna z pierwszego małżeństwa - Antoniego, który przyjął nazwisko dyrygenta. Para sformalizowała długoletni związek w 2013 roku, ale dwa lata później jej małżeństwo się zakończyło. Teraz Szelągowska ujawniła, jakie ma relacje z byłym mężem.

REKLAMA







Zobacz wideo Szelągowska podziwiała syna u boku Kożuchowskiej. Tak patrzy na jego karierę



Dorota Szelągowska wprost o tym, jaką ma dziś relację z Adamem Sztabą
28 stycznia projektantka wnętrz udostępniła fanom na relacji na Instagramie okienko, w którym mogli zadawać jej pytania. Jedno z nich dotyczyło jej byłego męża - Adama Sztaby. Szelągowska opowiedziała o tym, jaką ma z nim relację. - Nasz syn jest już dorosły całkiem, więc nie mamy specjalnie jakiegoś kontaktu. Co jakiś czas się widzimy. Bardzo serdecznie. Myślę, iż o ile ktoś był przez tyle czasu częścią mojego życia - to było 11 czy 12 lat - to by było straszne, gdybym miała jakieś złe emocje w związku z tym - stwierdziła gwiazda TVN. - Mam wdzięczność. Myślę, iż nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem i życzę jak najlepiej, bo to od nas zależy, co niesiemy w świat - skwitowała Szelągowska.


Dorota Szelągowska o śmierci pierwszego męża
Pierwszym mężem Doroty Szelągowskiej był Paweł Hartlieb - ojciec jej syna Antoniego. Wieści o śmierci aktora przekazano 3 grudnia zeszłego roku. Projektantka wnętrz długo milczała w tej sprawie. W końcu zabrała głos na łamach miesięcznika "Wysokie Obcasy Extra". "Trzeciego grudnia zmarł pewien człowiek. 24 lata temu, przez dwa lata, był moim mężem. Dał mi najwspanialszego syna, jakiego mogłabym sobie wyobrazić, a także mnóstwo euforii i miłości. Jak dobrze, iż rozstaliśmy się jeszcze w czasach, gdy internet był na korbkę. Dlatego nic o tym nie wiecie" - przekazała.
Wiele osób kontaktowało się z Szelągowska, by potwierdzić wieść o odejściu Harlieba. Ona jednak konsekwentnie milczała. Nie zdecydowała się również na publikację w mediach społecznościowych. "Tylko ja nigdzie nic nie wrzuciłam. Nic. Ani informacji, ani smutnej buźki, ani nic wesołego. Zamilkłam" - stwierdziła.
Idź do oryginalnego materiału