Komu dam kreskę w wyborach w 2027 roku?

passa.waw.pl 1 godzina temu
Kolejny minister zdrowia, tym razem w spódnicy, popada w rozterki z powodu powiększającej się dziury w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Nie mogą już tego słuchać. Od kilku dekad kolejne rządy ładują do wora bez dna kolejne miliardy z naszych podatków i nie ma w państwie mądrego, który potrafiłby chory system postawić za nogi. Niezależni eksperci prognozują w latach 2025-2027 deficyt choćby do ponad 100 mld zł. Powodem są rosnące koszty świadczeń oraz niewystarczające przychody ze składki zdrowotnej. To doprowadzi m.in. wstrzymywania przez szpitale coraz większej liczby planowych zabiegów. W roku ubiegłym udział wpłat z tytułu składki zdrowotnej w budżecie NFZ okazał się mniejszy niż planowano aż o 3,5 mld zł. Kiedy decydenci polityczni w naszym kraju pojmą wreszcie, iż w dzisiejszych czasach wolnorynkowej gospodarki darmowa służba zdrowia to fikcja? Żaden system nie jest w stanie na dłuższą metę tego wytrzymać.
Idź do oryginalnego materiału