Dziadkowie przekarmiają wnuki. "Dzieci wychodzą od nich z torbami słodyczy"
Zdjęcie: Eksperci alarmują. 60 proc. nastolatków jest przekarmianych przez dziadków
Jolanta walczy z tatą, który choć sam zdrowo się odżywia, jej dzieciom kupuje tony słodyczy. — Nie mogę tego zrozumieć — przyznaje szczerze. Basia nie daje swoim bliźniakom słodyczy, bo w dzieciństwie miała nadwagę. Ale jej rodzice tego nie rozumieją. — Dosłownie tuczą moje dzieci — mówi załamana. Marta prosi rodziców, by nie kupowali słodkości, ale wie, iż po szkole smażą razem placki, pieką ciasta i bułeczki. I wciąż nie wie, jak na to reagować. — Będą mieli piękne wspomnienia, czasem sobie myślę, iż to jest warte każdej ilości zjedzonego cukru. I przymykam oko — mówi. Czy dziadkowie przekarmiają wnuki?











