Dym tytoniowy wlatuje Ci do sypialni? Zakaz palenia na balkonie jest możliwy

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Znasz ten scenariusz? Ciepły, letni wieczór, otwierasz szeroko okno, by przewietrzyć sypialnię przed snem, a zamiast świeżego powietrza do środka wdziera się gryzący smród papierosów. Sąsiad z dołu znów wyszedł „na dymka”. Przez lata słyszeliśmy, iż „wolnoć Tomku w swoim domku” i na własnym balkonie można robić wszystko. To już nieaktualne. Polskie sądy coraz częściej stają po stronie ofiar biernego palenia, uznając dym za naruszenie prawa własności, a choćby dóbr osobistych. Sprawdź, jak skutecznie walczyć o czyste powietrze we własnym mieszkaniu.

Fot. Warszawa w Pigułce

Policja rozkłada ręce, ale Kodeks cywilny daje broń

Wielu poszkodowanych zaczyna walkę od telefonu na policję lub do straży miejskiej. Niestety, zwykle kończy się to rozczarowaniem. Funkcjonariusze tłumaczą, iż balkon (w przeciwieństwie do przystanku autobusowego czy placu zabaw) nie jest miejscem publicznym objętym ustawowym zakazem palenia. Mandatu nie będzie.

To jednak nie oznacza, iż jesteś bezbronny. Tam, gdzie kończy się prawo administracyjne, zaczyna się prawo cywilne. Kluczem do sukcesu jest trudne słowo: immisje. Zgodnie z art. 144 Kodeksu cywilnego, właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę. Dym tytoniowy, który przenika z jednego balkonu na drugi (lub do mieszkania), jest klasycznym przykładem immisji pośredniej. Prawo mówi jasno: Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się mój nos.

Przełomowy wyrok: Sąd nakazał sąsiadowi zgasić papierosa

Przez lata panowało przekonanie, iż immisje dotyczą głównie hałasu z warsztatów czy zapachów z chlewni. Jednak precedensowy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie (a wcześniej podobne orzeczenie w Poznaniu) zmienił reguły gry. Sąd rozpatrywał sprawę mieszkańca, który nie mógł normalnie funkcjonować we własnym domu z powodu łańcuchowego palacza mieszkającego piętro niżej.

Sąd uznał rację powoda i zakazał pozwanemu palenia papierosów na balkonie. Uzasadnienie było miażdżące dla palacza: częstotliwość i intensywność dymu przekraczała „przeciętną miarę” wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Sąd stwierdził, iż prawo do korzystania z balkonu nie może oznaczać terroryzowania sąsiadów toksycznymi oparami.

To orzeczenie otworzyło drogę innym. Pokazało, iż sądowy zakaz palenia w konkretnym lokalu (a adekwatnie na jego zewnętrznej części) jest prawnie możliwy i wykonalny.

Nie tylko immisje. Palacz narusza Twoje dobra osobiste

Walka o czyste powietrze może toczyć się dwutorowo. Oprócz przepisów o immisjach (ochrona własności), możesz powołać się na art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, czyli ochronę dóbr osobistych. Dobrem osobistym jest w tym przypadku zdrowie oraz prawo do nienaruszalności mieszkania i prywatności.

Zmuszanie Cię do wdychania substancji rakotwórczych (bierne palenie) jest bezpośrednim atakiem na Twoje zdrowie. W takim pozwie możesz domagać się nie tylko zaniechania naruszeń (czyli zakazu palenia), ale także zadośćuczynienia pieniężnego za doznane krzywdy psychiczne i fizyczne. Niektórzy prawnicy sugerują choćby żądanie wpłaty określonej kwoty na cel społeczny (np. na walkę z rakiem płuc), co bywa dla sądu dodatkowym argumentem moralnym.

Zanim pójdziesz do sądu – instrukcja krok po kroku

Proces sądowy to ostateczność – jest długi, kosztowny i niszczy relacje sąsiedzkie na zawsze. Zanim złożysz pozew, musisz zbudować solidny materiał dowodowy i wykazać dobrą wolę.

  • Rozmowa i mediacja: Zacznij od prośby. Czasem sąsiad nie zdaje sobie sprawy, iż ciąg wentylacyjny wciąga dym prosto do Twojego łóżka. Zaproponuj kompromis (np. palenie po drugiej stronie budynku lub wychodzenie przed blok).
  • Pisma administracyjne: Zgłoś problem do Spółdzielni lub Wspólnoty. Choć zarządca nie może nałożyć mandatu, może wysłać oficjalne pismo upominające, powołując się na regulamin porządku domowego. To istotny dowód w sądzie, iż próbowałeś rozwiązać sprawę polubownie.
  • Wezwanie przedsądowe: jeżeli rozmowy nie pomagają, wyślij listem poleconym wezwanie do zaniechania naruszeń. Opisz dokładnie, jak dym wpływa na Twoje życie (np. astma dziecka, konieczność prania zasłon, niemożność wietrzenia).
  • Zbieranie dowodów: To kluczowe. Sąd nie uwierzy „na słowo”. Prowadź dziennik (daty i godziny palenia). jeżeli masz oczyszczacz powietrza z rejestratorem poziomu zanieczyszczeń (PM2.5), zachowaj logi z urządzenia – mogą one wykazać gwałtowne skoki zanieczyszczenia w momentach, gdy sąsiad pali. Zbieraj zeznania innych sąsiadów.

Czy Spółdzielnia może zakazać palenia uchwałą?

To temat rzeka. Wiele wspólnot próbuje wprowadzać „strefy wolne od dymu” w regulaminach. Niestety, prawnicy są tutaj podzieleni. Balkon jest zwykle uznawany za część pomocniczą lokalu prywatnego (chyba iż konstrukcja budynku stanowi inaczej). Całkowity zakaz palenia wprowadzony uchwałą wspólnoty może zostać zaskarżony przez palacza jako zbyt duża ingerencja w prawo własności.

Jednak regulamin może zakazywać uciążliwości zapachowych. Taki zapis, choć trudny do wyegzekwowania przez ochroniarza osiedla, jest doskonałą „podkładką” w procesie cywilnym. Pokazuje, iż palacz łamie nie tylko normy współżycia społecznego, ale i zasady przyjęte przez ogół mieszkańców danego budynku.

Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli sąsiad zamienia Twoje życie w koszmar, nie musisz się wyprowadzać. Polskie orzecznictwo ewoluuje w stronę ochrony ofiar, a nie sprawców uciążliwości. Masz realną szansę na uzyskanie sądowego zakazu palenia na konkretnym balkonie pod Twoim oknem. Pamiętaj jednak, iż ciężar udowodnienia „ponadprzeciętnej uciążliwości” spoczywa na Tobie.

Podstawa prawna:

Przełomowy wyrok w Warszawie (VI ACa 327/18) To najważniejsze orzeczenie w tej kwestii. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 stycznia 2020 r. (sygn. akt VI ACa 327/18) uznał rację sąsiadki, która pozwała palącego sąsiada.

  • Co orzekł sąd? Potwierdził, iż dym przenikający do mieszkania powódki narusza jej dobro osobiste w postaci „nietykalności mieszkania” oraz prawa do korzystania z niego w sposób wolny od zakłóceń.

  • Skutek: Sąd nakazał pozwanemu zaniechanie naruszeń. To w praktyce oznacza sądowy zakaz palenia w sposób, który powoduje przedostawanie się dymu do mieszkania sąsiadki.

Idź do oryginalnego materiału