Zimą wiele osób szuka prostych sposobów na lepszy sen i świeże powietrze w sypialni. Otwieranie okna na noc często uchodzi za naturalne rozwiązanie. Problem w tym, iż w chłodnych miesiącach może ono przynieść więcej szkody niż pożytku. Istotna jest zarówno temperatura, jak i wilgoć, która gromadzi się w pomieszczeniu podczas snu.
REKLAMA
Zobacz wideo 3 domowe sposoby na to, by twoje okna zawsze lśniły czystością
Wilgoć w sypialni sprzyja problemom zdrowotnym. Materac i powietrze chłoną ją przez całą noc
Podczas snu organizm oddaje wilgoć, głównie w postaci potu i pary wodnej. Materac wchłania ją każdej nocy, co z czasem może prowadzić do powstawania plam, nieprzyjemnych zapachów i rozwoju pleśni. Wilgotne środowisko sprzyja też namnażaniu roztoczy, które są częstą przyczyną alergii i problemów z oddychaniem. Zimą uchylone okno nie zawsze rozwiązuje ten problem. Przy dodatnich temperaturach, mgle lub odwilży może wprowadzać do środka zimne i wilgotne powietrze z zewnątrz. W efekcie pomieszczenie się wychładza, a wilgoć nie jest skutecznie odprowadzana.
Chłodne powietrze w sypialni może wydawać się korzystne, ale ma swoje granice. Optymalna temperatura do snu wynosi od 16 do 19 stopni Celsjusza i dotyczy to także zimy. Gdy jest zimniej, ciało traci ciepło, co może prowadzić do częstego wybudzania się i napięcia mięśni. Spanie przy otwartym oknie w mroźne noce może sprzyjać wychładzaniu organizmu. Najczęściej dotyczy to głowy i górnych dróg oddechowych, zwłaszcza przy przeciągu. Taki sen bywa płytki i mniej regenerujący, mimo początkowego uczucia świeżości.
Stałe wietrzenie na uchył nie działa zimą. Powietrze nie krąży prawidłowo
Wiele osób zostawia okno uchylone przez całą noc, licząc na stały dopływ tlenu. Taki sposób wietrzenia nie zapewnia skutecznej wymiany powietrza i sprzyja wychładzaniu ścian. Zimne powierzchnie łatwiej gromadzą wilgoć, co zwiększa ryzyko pleśni. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest krótkie, intensywne wietrzenie. Otworzenie okna na kilka lub kilkanaście minut rano i wieczorem pozwala gwałtownie wymienić powietrze bez nadmiernego spadku temperatury w pomieszczeniu.
Co ważne, w sypialni nie musi być ciepło jak w salonie, ale nie może też być zbyt zimno. Temperatura poniżej 16 stopni Celsjusza sprzyja skraplaniu wilgoci i rozwojowi grzybów na ścianach. Problem nasila się, gdy ogrzewanie jest włączane nieregularnie. Stała, umiarkowana temperatura oraz regularne wietrzenie to najlepsze połączenie dla zdrowego snu zimą. Pozwala to zachować świeże powietrze i ograniczyć nadmiar wilgoci.









