„Dla rodziny jestem porażką, bo mam 40 lat na karku, a męża i dzieci wciąż brak. Znam swoją wartość, więc szukam konesera”
Zdjęcie: kobieta.pl
„Trudno wytłumaczyć najbliższym, iż brak partnera to nie moja życiowa porażka, tylko świadomy wybór. Nie zamierzałam brać pierwszego z brzegu faceta tylko po to, by uspokoić rodzinną radę nadzorczą. Aplikacje randkowe dawno skasowałam, bo poziom serwowanych tam znajomości doprowadzał mnie do rozpaczy”.







