Demograficzne SOS. Czy zabraknie rąk do pracy? [ANALIZA]

raportcsr.pl 1 dzień temu

Unia Europejska (UE) walczy z poważnymi wyzwaniami demograficznymi, w tym z malejącą liczbą urodzeń oraz starzejącym się społeczeństwem. W 2023 roku w krajach UE odnotowano 3,67 miliona urodzeń, co stanowi spadek o 5,4% w porównaniu z 2022 rokiem i jest największym rocznym spadkiem od 1961 roku.

Pozytywne zmiany badacze zaobserwowali dopiero na początku 2024 roku kiedy odnotowano wzrost liczby ludności Europy o prawie 2 mln. W tej chwili nie wiadomo jeszcze czy to chwilowa tendencja czy trend wzrostowy.

Jednak w siedmiu krajach, w tym w Polsce, odnotowano znaczny spadek liczby ludności. W Polsce populacja zmniejszyła się o 132,8 tysiąca osób, co jest największym spadkiem wśród państw członkowskich.

Spadek liczby urodzeń i wskaźnik dzietności

W 2023 roku w krajach UE urodziło się 3,67 miliona dzieci, co stanowi spadek o 210 tysięcy w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to największy spadek od 1961 roku. Średni wskaźnik dzietności w UE wyniósł wówczas 1,38, podczas gdy w Polsce osiągnął poziom 1,2, plasując nasz kraj wśród państw o najniższej dzietności w Europie. Wstępne szacunki za 2024 rok wskazują na dalszy spadek tego wskaźnika w Polsce do 1,1, co jest najniższym wynikiem w powojennej historii kraju.

Starzejące się społeczeństwo

Proces starzenia się społeczeństwa jest widoczny w całej Europie, jednak w Polsce przebiega on szczególnie dynamicznie. W 2023 roku odsetek osób w wieku 65 lat i starszych wzrósł o 0,5 punktu procentowego w porównaniu z rokiem poprzednim, a w ciągu dekady zwiększył się o 5,5 punktu procentowego, co jest najwyższym wzrostem wśród wszystkich państw UE. Mediana wieku w Polsce wyniosła 42,6 roku, co jest wartością nieco poniżej średniej unijnej wynoszącej 44,5 roku. ​

Według wstępnych danych na koniec 2024 roku liczba ludności Polski wyniosła 37,49 mln osób, co oznacza spadek o około 147 tys. w porównaniu do roku poprzedniego. Stopa ubytku rzeczywistego osiągnęła poziom -0,39%, co oznacza, iż na każde 10 tys. mieszkańców ubyło 39 osób. Tendencja spadkowa utrzymuje się niemal nieprzerwanie od 2012 roku, a w ostatnich latach głównym czynnikiem wpływającym na zmiany populacyjne jest ujemny przyrost naturalny.

W 2024 roku zarejestrowano około 252 tys. urodzeń – o ponad 20 tys. mniej niż rok wcześniej, co stanowi najniższy wynik w powojennej historii Polski. Współczynnik urodzeń spadł do 6,7‰. Problemem pozostaje niski współczynnik dzietności, który w 2023 roku wyniósł zaledwie 1,16, co oznacza, iż na 100 kobiet w wieku rozrodczym przypadało 116 urodzonych dzieci. To wciąż daleko od optymalnego poziomu 2,10–2,15, który zapewnia stabilność demograficzną.

Zmienia się również model rodzicielstwa – średni wiek kobiet rodzących dzieci wzrósł do 31 lat, czyli o pięć lat więcej niż w 2000 roku. Coraz częściej dzieci rodzą się poza formalnym związkiem – w 2023 roku odsetek urodzeń pozamałżeńskich wyniósł 29%, a w miastach sięgnął choćby 33%.

Dalsza część tekstu jest pod wywiadem

Prognozy demograficzne

Prognozy Eurostatu przewidują dalszy spadek liczby ludności w Polsce. Szacuje się, iż do 2100 roku populacja Polski zmniejszy się do 29,5 miliona, choć słychać głosy, iż będzie nas jeszcze mniej. Mediana wieku wzrośnie w tym okresie z 42 lat do 50,4 roku. Podobne tendencje spadkowe przewidywane są również w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, takich jak Rumunia, Bułgaria czy Grecja oraz we Włoszech.

Zmniejszająca się liczba ludności i starzenie się społeczeństw to wyzwania, które w największym stopniu dotykają kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Możliwe przyczyny spadku liczby urodzeń w Polsce

W 2024 roku liczba ludności Unii Europejskiej wyniosła 449,2 miliona osób, co stanowi wzrost o prawie 2 miliony w porównaniu z początkiem 2023 roku. Jednak w siedmiu państwach UE, w tym w Polsce, odnotowano spadek liczby ludności. W Polsce ubytek wyniósł 132,8 tysiąca osób, co jest największym spadkiem w całej Unii. Dla porównania, w Grecji liczba ludności zmniejszyła się o 16,8 tysiąca, a na Węgrzech o 15,1 tysiąca osób. ​

Spadek dzietności w Polsce jest wynikiem złożonej kombinacji czynników demograficznych, społecznych, ekonomicznych i politycznych. Zrozumienie tych przyczyn jest najważniejsze dla opracowania skutecznych strategii przeciwdziałania negatywnym trendom demograficznym.

Przyczyny tego zjawiska są wieloaspektowe:

  1. Zmniejszająca się liczba kobiet w wieku rozrodczym: Liczba kobiet w wieku 15–49 lat spadła z 10,1 miliona w 1995 roku do 8,7 miliona w 2022 roku, co naturalnie wpływa na liczbę urodzeń.​
  2. Zmiany społeczne i kulturowe: Coraz więcej kobiet decyduje się na późniejsze macierzyństwo, koncentrując się na edukacji i karierze zawodowej. Wzrost wieku, w którym kobiety rodzą pierwsze dziecko, jest zauważalnym trendem.
  3. Czynniki ekonomiczne: Trudności na rynku pracy, niestabilność zatrudnienia oraz wysokie koszty związane z wychowaniem dzieci skłaniają wiele par do odkładania decyzji o posiadaniu potomstwa.
  4. Urbanizacja: Migracja do miast wiąże się z wyższymi kosztami życia i ograniczoną przestrzenią mieszkalną, co może zniechęcać do posiadania większej liczby dzieci.​
  5. Polityka rodzinna: Niestabilność i nieefektywność działań prorodzinnych mogą wpływać na poczucie bezpieczeństwa młodych par, co przekłada się na ich decyzje prokreacyjne.​
  6. Pandemia COVID-19: Globalny kryzys zdrowotny zwiększył niepewność i wpłynął na decyzje dotyczące posiadania dzieci, co zaobserwowano w wielu krajach, w tym w Polsce.

Wnioski? Polityka prorodzinna, AI i imigracja

Obecne trendy demograficzne w Polsce i w Europie wskazują na potrzebę podjęcia działań mających na celu odwrócenie niekorzystnych zmian. Eksperci alarmują, iż Polska znajduje się w trudnej sytuacji demograficznej. Utrzymujący się od dekad niski poziom dzietności, wysoka emigracja młodych ludzi oraz wydłużająca się długość życia prowadzą do szybkiego starzenia się społeczeństwa.

Jeśli te trendy się utrzymają, w kolejnych latach problem niedoboru siły roboczej i rosnącego obciążenia systemu emerytalnego może się nasilać, co stanowi wyzwanie zarówno dla gospodarki, jak i polityki społecznej.

Zdaniem wielu ekspertów, odpowiedzią na te wyzwania – poza prorodzinną polityką państwa – mogą być nowoczesne technologie. Czyli sztuczna inteligencja (AI) i związana z nią robotyzacja. Oraz przemyślana, a nie chaotyczna polityka imigracyjna. W tym trzech dziedzinach Polska ma jeszcze wiele do zrobienia. W zakresie implementacji nowych technologii Polska jest w ogonie Europy. Polityka prorodzinna wymaga koncepcyjnego i infrastrukturalnego rozwoju. A polityka imigracyjna dopiero jest w fazie wypracowywania.

Idź do oryginalnego materiału