Mieszkańców Lublina obudził w czwartek nad ranem dźwięk syren alarmowych. Uruchomiono je w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie rozesłało przy tym alertów, co wywołało panikę. Mieszkańcy informacji szukali m.in. na platformie X czy pod numerem 112.
Co zrobić, gdy usłyszymy syreny?
Zapytaliśmy rzeczniczkę wojewody mazowieckiego Luizę Jurgiel-Żyłę, co zrobić, gdy usłyszymy syreny.
– W pierwszej kolejności zachować spokój, zastanowić się, czy to jest syrena, która wyje 3 minuty modulowanym sygnałem, czy minutowa, czyli taka, którą np. usłyszymy 1 sierpnia, która upamiętnia Powstańców Warszawskich. Ale jeżeli jest to 3-minutowy modulowany sygnał, no to możemy zakładać, iż nie są to rocznice. Przede wszystkim powinniśmy poszukać oficjalnych informacji w radiu czy w internecie. W dalszym kroku, jeżeli nie jesteśmy w żadnym pomieszczeniu, powinniśmy raczej udać się do miejsca, które jest bezpieczne. jeżeli jesteśmy w domu i mamy podejrzenie, iż może być to związane z atakiem, to powinniśmy się upewnić, iż zachowujemy zasady dwóch ścian: jesteśmy daleko od okna, jesteśmy w mieszkaniu oddaleni jak najbardziej od tej zewnętrznej ściany. W dalszym kroku powinniśmy po prostu czekać na informacje od służb, zastanowić się, co gdybyśmy mieli się ewakuować, gdyby służby zdecydowały o ewakuacji, co powinniśmy ze sobą zabrać. Część Polaków ma już spakowane tzw. plecaki bezpieczeństwa czy ewakuacyjne, gdzie mają najważniejsze rzeczy, które powinni ze sobą zabrać, ale część jeszcze tego nie zrobiło, więc powinniśmy tak spokojnie zastanowić się, czy wszyscy nasi domownicy są bezpieczni, zadzwonić do nich, jeżeli jest taka możliwość i czekać na oficjalne informacje. W Lublinie po 10 minutach nastąpiła syrena ciągła, która oznacza odwołanie alarmu. Tak więc jeżeli usłyszymy odwołanie alarmu, to powinniśmy odetchnąć z służbą i po prostu spokojnie zastanowić się, co gdyby jednak trzeba było się ewakuować – powiedziała nam.
W przypadku ewakuacji należy zabrać ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
– Według podręcznika powinniśmy zabrać ze sobą te rzeczy, których potrzebujemy w tych pierwszych godzinach, czyli na przykład przeciwdeszczową kurtkę, gdybyśmy mieli być na zewnątrz, najważniejsze dokumenty, dla dziecka jakąś przytulankę, jakieś suche przekąski, typu orzeszki, jakieś owoce liofilizowane. Coś, czym moglibyśmy się pożywić. No i jakąś butelkę wody. Tak naprawdę te rzeczy w pierwszej kolejności są nam potrzebne. Ewentualnie szczoteczka do zębów. A w kolejnych godzinach, po prostu w przypadku ewakuacji, będziemy potrzebować jakiegoś śpiworu i większego wyposażenia. Ale jeżeli ktoś nie miał tego wcześniej spakowanego, to myślę, iż w 15 minut ciężko będzie to znaleźć – dodała Luiza Jurgiel-Żyła.
Jak brzmi i co oznacza syrena ostrzegawcza?
Przy faktycznym alarmie syrena wyje przez trzy minuty, a jej ton jest wyraźnie modulowany.
Gdy zagrożenie minie, także usłyszymy syrenę, jednak będzie to dźwięk stały i trwający trzy minuty.

Dla odróżnienia, sygnały dla jednostek przeciwpożarowych - PSP i OSP mają wyraźne 30-sekundowe przerwy i są wypuszczane trzykrotnie. Alarm ćwiczebny natomiast jest ciągły i trwa tylko jedną minutę.
System alarmowania ma ostrzegać nie tylko w sytuacji ataku zbrojnego, ale także podczas niebezpieczeństw żywiołowych, skażenia terenu czy ataku terrorystycznego.












