Basen potrafi świetnie oczyścić głowę po ciężkim dniu. Rytmiczne ruchy w wodzie rozluźniają mięśnie, poprawiają krążenie i pomagają złapać oddech. Regularne pływanie wzmacnia całe ciało, od pleców po stawy, bez przeciążania organizmu. To jedna z tych aktywności, które działają jednocześnie na ciało i psychikę. Jest tylko jeden haczyk: skóra nie zawsze wychodzi z tego bez szwanku. Możemy jej jednak pomóc.
REKLAMA
Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"
Czy woda w basenie jest szkodliwa dla skóry? Bez pielęgnacji będzie miała problemy
Kontakt z wodą basenową to dla skóry spore wyzwanie, choćby jeżeli trwa krótko. Dermatolodzy od lat zwracają uwagę, iż problemem nie jest sama dezynfekcja, ale jej wpływ na naturalną barierę ochronną naskórka. Chlor działa jak silny utleniacz. Usuwa sebum, czyli warstwę lipidów odpowiadającą za zatrzymywanie wilgoci i ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Skóra po wyjściu z basenu zostaje więc praktycznie bez zabezpieczenia.
Badania prowadzone w amerykańskich ośrodkach dermatologicznych, m.in. w Cleveland Clinic, pokazują, iż już kilkanaście minut w chlorowanej wodzie wystarczy, by zaburzyć równowagę skóry. Zaczyna ona szybciej tracić wilgoć, staje się bardziej wrażliwa i łatwiej reaguje pieczeniem lub swędzeniem. To właśnie dlatego po pływaniu wiele osób odczuwa nieprzyjemne ściągnięcie, choćby jeżeli na co dzień nie walczy z problemami dermatologicznymi.
Swoje dokładają też chloraminy, czyli związki powstające, gdy chlor miesza się z potem i innymi zanieczyszczeniami. To one odpowiadają za charakterystyczny zapach na pływalniach i działają bardziej drażniąco niż sam środek dezynfekujący. Mogą powodować mikrouszkodzenia naskórka i nasilać objawy u osób z AZS. jeżeli pływanie jest regularne, a pielęgnacja po basenie kończy się na szybkim prysznicu, skóra z czasem staje się przewlekle sucha i nadreaktywna. Dermatolodzy podkreślają jednak jedno. Basen nie musi jej szkodzić, o ile podejdziemy do tematu świadomie.
Basen (zdjęcie ilustracyjne) Evgeniia Medvedeva/iStockBasen (zdjęcie ilustracyjne) Evgeniia Medvedeva/iStock
Jak dbać o skórę po kąpieli w chlorowanej wodzie? Zapamiętaj zasadę "złotych trzech minuty"
Specjaliści z American Academy of Dermatology zwracają uwagę na prostą, ale często pomijaną zasadę. Skóra najlepiej przyjmuje substancje nawilżające wtedy, gdy pozostało lekko wilgotna. To okno czasowe trwa około trzech minut od zakończenia prysznica. W tym momencie kosmetyk działa jak domknięcie ochronnej tarczy. Pomaga zatrzymać wodę w naskórku i wspiera jego regenerację. jeżeli ten krok zostanie odłożony na później, efekt będzie wyraźnie słabszy.
Znaczenie ma także to, co dzieje się jeszcze przed wejściem do basenu. Zwilżenie skóry i włosów czystą wodą sprawia, iż w trakcie pływania wchłaniają one mniej chloru. To prosty trik, który naprawdę robi różnicę. Podobnie działa nałożenie lekkiej odżywki na pasma, która tworzy dodatkową barierę ochronną i ogranicza kontakt z chemią.
Po pływaniu warto więc trzymać się kilku konkretnych kroków. Szybki prysznic, łagodne oczyszczanie i solidne nawilżenie od razu po osuszeniu ciała. Przy regularnym stosowaniu takich nawyków skóra lepiej toleruje wizyty na basenie, rzadziej reaguje podrażnieniem i nie daje tego nieprzyjemnego uczucia dyskomfortu, które wielu osobom skutecznie odbiera przyjemność z pływania. Jak reaguje twoja skóra po basenie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.











