Krojenie cebuli, zwłaszcza większej ilości, np. na zupę cebulową, potrafi zamienić codzienne gotowanie w małą udrękę. Czasami znać daje o sobie choćby 1-2 sztuki. Szczypiące oczy, łzy i rozmazany widok przed oczami i dla mnie brzmi znajomo. A iż płakać nie lubię (nad rozlanym mlekiem też), mam sposób, by pokroić cebulę bez łez.