Brytyjczyk zamieszkał w Polsce. Przeżył szok. "Nadal nie mogę się przyzwyczaić"

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Polska, choć często niedoceniana przez Polaków, w oczach wielu obcokrajowców jawi się jako idealne miejsce do życia. Przeprowadzka nie zawsze jednak przebiega bez zaskoczeń. Jeden z imigrantów postanowił opowiedzieć o największych szokach kulturowych, z jakimi musiał się zmierzyć.
Craig pochodzi z Wielkiej Brytanii, a dokładniej z Walii, gdzie dorastał i mieszkał przez niemal całe życie. Wyjątkiem było kilka lat dzieciństwa spędzonych w Niemczech. Około 27. roku życia zdecydował się na zmianę i przeprowadzkę do Polski. - Mieszkam tu już od dłuższego czasu i chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami - powiedział w nagraniu opublikowanym na TikToku.

REKLAMA







Zobacz wideo Ada Sułek przygotowuje sie? do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles. "Chce? wro?cic? z medalem!"



Co obcokrajowcy myślą o Polsce? "Zupełnie nowe doświadczenie"
Craig zdradził, iż pierwszym i zarazem największym szokiem kulturowym okazała się... pogoda. Zwrócił uwagę, iż klimat w Wielkiej Brytanii jest stosunkowo łagodny, a skrajne warunki pogodowe należą tam do rzadkości. Do naszego kraju przyjechał w sierpniu, pod koniec lata, dlatego kilka miesięcy później zderzenie z zimą było dla niego szczególnie intensywne. - Zima w Polsce potrafi być naprawdę dzika - podkreśla.


Mieszkając w "jednym z najzimniejszych regionów", doświadczył temperatur sięgających od minus 10 do choćby minus 20 stopni niemal każdego dnia. Choć spodziewał się chłodniejszego klimatu niż w Walii, skala mrozów była dla niego ogromnym zaskoczeniem. Równie ekstremalne, tylko w przeciwną stronę, okazały się polskie lata. Temperatury sięgające 25, a choćby ponad 30 były czymś, z czym wcześniej nie miał do czynienia. - To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, bo nigdy nie przeżyłem tak gorącego lata - wyznał.






Polska pogoda zaskoczyła Brytyjczyka. "Zdecydowanie największy szok kulturowy"
Tak duże różnice temperatur sprawiają, iż każda pora roku wymaga zupełnie innego przygotowania, także pod względem ubioru. Zimą niezbędne są grube swetry, rękawiczki, czapka, szalik, porządna kurtka i solidne buty. Latem natomiast wystarczą koszulka i krótkie spodenki. Inaczej łatwo się przegrzać. - Wiosną można jeszcze nosić lżejsze spodnie i sweter, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, ale jesienią znów potrzebna jest kurtka, niekoniecznie zimowa, ale jednak kurtka - opowiadał Craig.


- Podsumowując, pogoda to zdecydowanie największy szok kulturowy, jakiego doświadczyłem po przeprowadzce z Walii do Polski. przez cały czas nie mogę się do niej przyzwyczaić, zimą marznę, a latem ledwo wytrzymuję upały - dodał.



Choć wielu internautów zauważyło, iż tegoroczna zima jest najmroźniejsza od lat, Craig podkreślił, iż tam, gdzie mieszka, śnieg pada co roku. Przyznał, iż w tej chwili temperatury są wyjątkowo niskie, ale choćby łagodniejsze warunki potrafią go, jak sam ujął, "wykończyć". Zaznaczył, iż szoków kulturowych było więcej, a nagranie jest dopiero pierwszym z serii. Czy uważasz, iż Polska to dobre miejsce do życia? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału