Boisz się obiektywu? W Krakowie robimy sesje biznesowe, po których zapomnisz o stresie

krowoderska.pl 9 godzin temu

Nie lubisz się fotografować i na samą myśl o sesji biznesowej robi Ci się nieswojo? Dowiedz się jak wygląda sesja zdjęciowa w Krakowie, która nie zaczyna się od komend, tylko od rozmowy.

Skąd bierze się strach przed sesją zdjęciową

Jeśli na samą myśl o sesji biznesowej czujesz ścisk w żołądku, nie jesteś w tym sam. Większość ludzi, którzy do mnie przychodzą, mówi dokładnie to samo: nie lubię się fotografować, nigdy nie wiem co zrobić z rękami, boję się iż wyjdę sztywno. Nie ma znaczenia czy jesteś prawnikiem, prowadzisz firmę, czy dopiero zaczynasz budować markę osobistą. Ten strach dotyka prawie każdego, kto na co dzień nie stoi przed aparatem. To nie jest kwestia wyglądu. To kwestia braku wprawy, bo mało kto pozuje na co dzień, więc ciało samo się usztywnia, kiedy czuje iż jest oceniane.

Problem w tym, iż większość sesji biznesowych tylko ten strach potęguje. Sztywne ustawienie, komenda za komendą, presja żeby wyszło idealnie za pierwszym razem, i jeszcze ten głos w głowie, iż fotograf pewnie już liczy minuty. W Krakowie robimy to inaczej. Zamiast stawiać Cię przed obiektywem i liczyć na cud, budujemy sesję tak, żeby stres po prostu nie miał się do czego przyczepić. Brzmi prosto, ale w praktyce zmienia wszystko, od pierwszej rozmowy po ostatnie zdjęcie.

Jak wygląda sesja zdjęciowa w Krakowie, kiedy nikt Cię nie goni

Zaczynamy od rozmowy, nie od zdjęć. Zanim w ogóle weźmiemy aparat do ręki, gadamy o tym po co Ci te zdjęcia, gdzie mają się pojawić i jak chcesz na nich wyglądać. LinkedIn to co innego niż strona firmowa, a strona firmowa to co innego niż zdjęcie do prasy, więc warto to ustalić na starcie. To pozwala ustalić wszystko wcześniej, więc w dniu sesji nie ma niespodzianek, nikt nie zastanawia się na miejscu co dalej.

Miejsce dobieramy pod Ciebie, nie pod schemat. jeżeli lubisz konkret i porządek, robimy sesję w studiu, gdzie mam pełną kontrolę nad światłem i tłem, i gdzie nic Cię nie rozprasza. jeżeli wolisz coś bardziej naturalnego, wychodzimy w miasto, na przykład w okolice Rynku, na Kazimierz albo na Podgórze, gdzie tło samo dodaje charakteru bez żadnego dodatkowego wysiłku z Twojej strony. Można też zrobić sesję w Twoim biurze, jeżeli zależy Ci na pokazaniu miejsca, w którym pracujesz na co dzień, bo to często wychodzi bardziej autentycznie niż sztuczne studio.

Tempo sesji dyktujesz Ty, nie stoper. Nie ma czegoś takiego jak trzydzieści sekund na dobrą pozę i lecimy dalej. jeżeli pierwsze ujęcia wyjdą sztywno, to normalne, prawie zawsze tak jest, i wcale nie znaczy iż coś jest nie tak z Tobą. Po kilku minutach rozmowy ciało się rozluźnia samo, bez żadnego wysiłku z Twojej strony, i wtedy pojawiają się zdjęcia, na których naprawdę wyglądasz jak Ty, a nie jak ktoś, kto się na siłę uśmiecha do aparatu. Cała sesja zajmuje zwykle od czterdziestu minut do godziny, więc to nie jest cały wyciągnięty z kalendarza dzień.

Zanim się spotkamy, dostajesz też kilka prostych wskazówek co do stroju, żeby nie zastanawiać się nad tym w ostatniej chwili. Bez listy zakazów na dwie strony, tylko konkret: co na pewno zadziała, a czego lepiej unikać przy danym tle. Dzięki temu w dniu sesji zostaje Ci już tylko jedna rzecz do zrobienia, czyli przyjść.

Zdjęcia, po których klienci mówią to samo

Prawie każdy, kto przychodzi do mnie zestresowany, po sesji mówi to samo. Że się bał bez powodu. Że myślał, iż to będzie trudne, a wyszło z tego coś, co bardziej przypominało spotkanie ze znajomym niż sesję zdjęciową. Zdarza się, iż ktoś przychodzi na sesję z myślą “przetrwam to jakoś”, a wychodzi z pytaniem, kiedy może przyjść na kolejną. To nie jest przypadek, tylko efekt tego, iż od początku traktujemy sesję jako rozmowę, nie jako test do zdania.

Zdjęcia, które z tego wychodzą, wyglądają naturalnie, bo naprawdę takie są. Nikt nie musi ich podkoloryzowywać, żeby wyglądały dobrze, bo dobre wyszły już na etapie robienia, a nie dopiero w obróbce. To też widać po tym, jak takie zdjęcia działają później, na LinkedIn czy na stronie firmowej. Ludzie reagują na nie inaczej niż na sztywny portret z siwym tłem, bo widać w nich prawdziwą osobę, nie rolę do odegrania.

Zdjęcie: Michał Świderski, Zdjęcia Biznesowe: Krzysztof Zaleski

Umów swoją sesję zdjęciową w Krakowie

Zdjęcie: Jakub Tyczkowski, Fotograf biznesowy: Krzysztof Zaleski

Jeśli czytasz to i myślisz, iż to akurat Twój przypadek, czyli boisz się obiektywu, ale potrzebujesz dobrych zdjęć biznesowych, napisz do mnie albo zadzwoń. Umówimy termin, pogadamy przed sesją o tym czego potrzebujesz, i zrobimy to w tempie, które Ci pasuje, bez presji i bez zegarka nad głową. Nie musisz mieć doświadczenia w pozowaniu ani wiedzieć, jak się ustawić przed obiektywem. Od tego jestem ja.

Zobacz jak wygląda sesja biznesowa w plenerze na: https://krzysztofzaleski.com/sesja-biznesowa-w-plenerze/

Sesja biznesowa w Krakowie nie musi być czymś, na co czekasz ze stresem, odkładając decyzję z tygodnia na tydzień. Może być czymś, po czym pomyślisz, iż szkoda iż nie zrobiłeś tego wcześniej. Wystarczy jeden krok, żeby się przekonać.

Zdjęcie: Milena Inglot, Sesja biznesowa: Krzysztof Zaleski

[MATERIAŁ PARTNERA]

Idź do oryginalnego materiału