Bogaci i wykształceni idą do szeptuchy. "Mąż się bał. Wieś się śmiała"
Zdjęcie: Dlaczego wykształceni i bogaci ludzie korzystają z usług szeptuch?
Anna ma 39 lat, pracę w administracji publicznej, męża i dwójkę dzieci. Zawsze "ogarniała", jest wykształcona. Wstydziła się, iż idzie do szeptuchy. Ale podczas wizyty usłyszała coś, co naprawdę jej pomogło. U szeptuchy zostawiła 300 zł, wyszła i "w samochodzie popłakała się jak małe dziecko". Takich osób jak Anna jest więcej. Dlaczego wykształceni i dobrze zarabiający Polacy chodzą do szeptuch i wierzą w ich rytuały?











