Bezustannie prosiłem moją teściową, by unikała późnych wizyt, ale nie wysłuchała moich próśb.

polregion.pl 5 dni temu

Niezależnie od tego, ile razy błagałam teściową, by nie przychodziła po zmroku, nie słuchała mnie. Z niewytłumaczalnego powodu uważa, iż ma prawo wchodzić do naszego domu bez zapowiedzi. Nasz syn ma rok. Wprowadziliśmy pewną rutynę. Gdy nie zasypia na czas najczęściej około dwudziestej wolę go nie wkładać do łóżka, bo wtedy czekają nas dwie godziny piekielnego marudzenia.

Rozmowa z teściową nic nie daje. Choć proszę ją o nieprzybywanie tak późno, ona nie rozumie, iż odwiedziny jej jednorocznego wnuka o tej porze są złym pomysłem.

Pracuję do późna tłumaczy. Wpadam na pół godziny, bawimy się, rozśmieszam go, trochę go pobudzę, a potem całą noc muszę leżeć przy łóżeczku, żeby go położyć spać. Później się płoszy i płacze.

Co mam zrobić?

Dziś, jak zwykle, położyłam malucha do łóżka. Mąż i ja wybraliśmy film, który mieliśmy obejrzeć, kiedy nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Mąż otworzył i stanął twarzą w twarz ze swoją matką.

Trudno opisać, co we mnie szalało. Byłam wściekła. Widziałam, iż nasz mały dopiero co zaczynał ząbkować i był niespokojny, więc każda chwila ciszy była dla nas na wagę złota. Starałam się zachować spokój przecież to matka mojego męża.

Udawałam, iż boli mnie głowa, przyłożyłam dłoń do policzka i krzyknęłam:
Przychodzisz w najgorszym momencie! Boli mnie ząb, nie wytrzymam, nie mogę iść sama do dentysty. Zostańcie jeszcze chwilę z dzieckiem, a my zaraz wyjdziemy.

Mąż nie rozumiał, co się dzieje. gwałtownie się ubrał i razem wyszliśmy z mieszkania.

Co to za przedstawienie? zapytał mąż.
Przynajmniej będziemy mogli jakoś się odetchnąć. I nie zapomnij wyłączyć telefon! odparłam.

Wróciliśmy do domu po północy. Teściowa musiała wziąć taksówkę. Maluch leżał w małym łóżeczku, a wokół leżały brudne pieluchy i ubranka, plus zabawki, smoczki, grzechotki jedno artystyczne popłochy. Wszystko było rozrzucone po kątach.

Teściowa wyglądała na wyczerpaną. Makijaż był rozpaczliwie rozmazany, a jej spódnica pokryta była kałem dziecięcym. Od tamtego czasu przychodzi rzadziej i już nie tak późno.

Idź do oryginalnego materiału