Bez trzeba Marek otworzył drzwi i od razu zobaczył na kuchennym stole trzy talerze z zaschniętym makaronem, przewrócony pusty kubeczek po jogurcie i rozłożony zeszyt w kratkę. Plecak Kostka leżał na środku korytarza, Wioletta siedziała na kanapie, wpatrzona w telefon. Postawił torbę na podłodze, zdjął buty. Chciał już powiedzieć coś o talerzach, ale nagle poczuł, […]