ISTNIENIE
Bajgór udawał, że czyta. Patrzył dyskretne na Bajdołę pochyloną nad małym niebieskim laptopem. Była daleko od niego, stukała jakieś nieznane mu słowa, ale przecież mógł ją w każdej chwili dotknąć. Czuł, iż istnieją obok całego świata.
- Tylko dla siebie?...
Bajdoła podniosła głowę.
- Nie patrz tak na mnie, bo mi przeszkadzasz - powiedziała bez złości. - Zaraz skończę i posłucham twojej nowej bajki…