7 stylowych fryzur na nowy sezon. Mój absolutny numer jeden? Świetliste Halo Hair

miumag.pl 1 godzina temu
Fryzury na tegoroczny wrzesień wyraźnie odchodzą od perfekcji. Najciekawsze z nich mają ruch, nieregularne warstwy, krótkie grzywki i objętość, która nie wygląda na wypracowaną przed lustrem przez pół godziny. Wśród trendów spotykają się dwa pozornie przeciwne kierunki. Z jednej strony mamy pixie shag, postrzępione grzywki i warstwowe cięcia czerpiące z lat 90. Z drugiej pojawiają się gładko zaczesane koki oraz kolory odbijające światło niemal jak metal. Wspólny mianownik? Włosy we wrześniu 2026 mają mieć charakter.
Z tego artykułu dowiesz się:

jakie fryzury będą modne we wrześniu 2026,
dlaczego pixie shag i butterfly bob rozpoczynają jesień w nowym stylu,
jak nosimy krótkie grzywki i warstwowy curve cut,
jakie koloryzacje i upięcia warto znać tej jesieni.

Pixie shag. Krótkie włosy tracą grzeczny charakter
Klasyczne pixie to przede wszystkim precyzja. Krótszy tył, wyraźnie poprowadzona linia, wszystko znajdujące się dokładnie tam, gdzie zaplanował fryzjer. Pixie shag burzy ten porządek i pewnie dlatego wygląda tak interesująco. Tak naprawdę jest to spotkanie dwóch cięć – krótkiego pixie oraz swobodnego, mocno wycieniowanego shaga. Pasma są nierówne, końcówki lekkie, a fryzura sprawia wrażenie trochę niedokończonej. Nie próbuje ukrywać naturalnej tekstury włosów. Skręt, lekkie falowanie czy pojedyncze kosmyki układające się w innym kierunku stają się częścią jej uroku.
Po czasach dominacji fryzur wygładzonych szczotką i dopracowanych niemal do milimetra najmodniejsze krótkie cięcie września wygląda najlepiej wtedy, gdy pozwala włosom zachować własny temperament.
Przeczytaj też: Włosy znów mają robić wrażenie. Najbardziej efektowne fryzury z lat 80., które it-girls będą nosić jesienią
Fot. IG @rabbitbrushgoods
Butterfly bob. Najpiękniejszy bob września nabiera objętości
Bob pozostaje, zmienia się natomiast sposób, w jaki chcemy go nosić. We wrześniu 2026 uwagę zwraca butterfly bob, czyli krótsza interpretacja warstwowego butterfly cut. Długość kończy się między brodą a ramionami, a największe znaczenie mają warstwy w górnej części fryzury. Są lekkie, pierzaste i skierowane na zewnątrz. Dzięki temu włosy delikatnie odsuwają się od twarzy, a cięcie nabiera miękkiej objętości.
Ten bob daleki jest od geometrycznej, ciężkiej linii. Porusza się przy każdym kroku i pięknie prezentuje się zarówno po modelowaniu na okrągłej szczotce, jak i w bardziej swobodnej wersji. Ma w sobie elegancję fryzur z lat 90., ale nie wygląda jak ich dosłowne odtworzenie. Idealnie współgra z jesiennymi marynarkami, golfami i płaszczami, przy których krótsza, lekka fryzura nie ginie pod warstwami materiału.
Fot. IG @trendhaircuts
Cropped fringe. Grzywka, która zmienia proporcje całej fryzury
Najmniejsza zmiana długości potrafi całkowicie zmienić twarz. Tej jesieni doskonale pokazują to cropped fringes, czyli bardzo krótkie grzywki kończące się wyraźnie nad linią brwi. Zapomnijmy jednak na chwilę o stylu baby bang. Teraz modne są grzywki postrzępione, lekkie, podzielone na pojedyncze pasma, a choćby celowo nierówne. Najciekawiej wyglądają w zestawieniu z dłuższymi włosami, bo powstaje między nimi wyrazisty kontrast.
Nie chcesz skracać całych włosów, ale masz ochotę zobaczyć w lustrze zupełnie inną wersję swojej fryzury? Cropped fringe będzie doskonałą odpowiedzią na tę potrzebę.
Przeczytaj też: Zwykły szampon to za mało. Zabiegi na skalp, po których włosy zyskają oszałamiającą gęstość
Fot. IG @maestudio82
Curve cut. „Rachel” dorosła i wygląda lepiej niż w latach 90.
Powrót fryzur z lat 90. trwa, ale jesienią 2026 nostalgia staje się subtelniejsza. Curve cut nawiązuje do słynnej fryzury Rachel Green, ale rezygnuje z jej najbardziej charakterystycznej, mocno wystylizowanej formy. Warstwy prowadzone są wokół twarzy w taki sposób, aby tworzyły miękką linię przypominającą literę C. Końcówki lekko zawijają się do środka lub na zewnątrz, a włosy zyskują sprężystość bez efektu ciężkiej fryzury.
Najpiękniej curve cut prezentuje się w ruchu. Poszczególne warstwy rozchodzą się przy twarzy, podkreślają kości policzkowe i sprawiają, iż choćby długie włosy przestają wyglądać płasko. Jest to jedno z tych cięć, w których dobrze poprowadzona linia wykonuje dużą część pracy za stylizację.
Fot. IG @fauvert_professionnel
Halo hair. Koloryzacja, która wygląda jak światło na włosach
Jesienią zwykle zaczynamy myśleć o ciemniejszych brązach, czekoladzie czy głębokim kasztanie. W 2026 roku pojawia się jednak znacznie ciekawszy sposób na zmianę koloru. Halo hair wykorzystuje kontrast, ale nie robi tego w oczywisty sposób. Jaśniejsze pasma pojawiają się w górnych partiach włosów albo dyskretnie prześwitują spomiędzy ciemniejszych warstw. Przy ruchu raz są dobrze widoczne, za chwilę niemal znikają. Przypomina to światło padające na włosy z góry, stąd nazwa trendu.
Halo hair nie wymagają klasycznego przejścia między kolorami. Jasna i ciemna partia mogą być wyraźnie oddzielone. Dzięki temu koloryzacja nabiera graficznego charakteru, ale przez cały czas zachowuje lekkość.
Fot. IG @hairbychroma
Slicked-back bun. Baletowy kok wraca w mniej idealnej wersji
Po całej tej kontrolowanej niedoskonałości pojawia się fryzura stojąca na drugim biegunie. Niski, gładko zaczesany kok inspirowany estetyką baletnicy pozostaje jednym z ciekawszych sposobów noszenia włosów we wrześniu. Przedziałek jest precyzyjny, włosy przy głowie lśniące i uporządkowane, a kok znajduje się nisko przy karku. Nowością jest drobny detal. Przy twarzy mogą pozostać delikatne baby hairs albo pojedyncze kosmyki. Fryzura dzięki temu traci surowość.
Upięcie z białą koszulą wygląda czysto i minimalistycznie, z dużymi kolczykami nabiera wieczorowego charakteru, a przy miękkim swetrze tworzy interesujący kontrast. Taka fryzura odsłania twarz i pozwala biżuterii oraz ubraniom dojść do głosu.
Fot. IG @wemakeththou
Metallic hair. Jesienne kolory zaczynają odbijać światło
Najbardziej nieoczywisty trend zostawiłam na koniec. Jesienne kolory włosów w 2026 roku dostają metaliczne wykończenie. Cyber copper łączy miedź z chłodniejszym, niemal świetlistym refleksem. Smoky rose przygasza róż szarością. Cool chrome porusza się między chłodnym blondem, srebrem i perłową szarością. Kolor nie jest płaski, a jego charakter zmienia się razem ze światłem.
Po bardzo naturalnych balayage’ach i koloryzacjach projektowanych tak, aby trudno było wskazać moment, w którym kończy się jeden odcień, a zaczyna drugi, taki zwrot wydaje się odświeżający. We wrześniu tego roku kolor włosów nie musi udawać, iż stworzyła go natura. Może wyglądać jak świadomie wybrany element całego wizerunku.
Fot. IG @melodyandmike
Najciekawsze w nowych trendach jest to, iż trudno zamknąć je w jednej estetyce. Krótkie pixie shag jest buntownicze, butterfly bob miękki i kobiecy, curve cut przywołuje lata 90., a gładki kok wydaje się niemal ascetyczny. Obok naturalnej tekstury pojawiają się kolory, które z naturalnością nie próbują mieć wiele wspólnego. Wrzesień daje więc dobry pretekst, by rozpocząć nowy sezon od zmiany, która naprawdę ma charakter.
Przeczytaj też: Włosy w wersji XXL. Cięcia i triki, które dają efekt gigantycznej objętości
Pytania i odpowiedzi (FAQ)
Jakie fryzury są modne we wrześniu 2026?
Wśród najważniejszych trendów pojawiają się pixie shag, butterfly bob, curve cut oraz bardzo krótkie grzywki.
Jaki bob będzie modny jesienią 2026?
Butterfly bob, czyli lekkie, warstwowe cięcie sięgające między brodę a ramiona, z pasmami wywijającymi się na zewnątrz.
Jakie kolory włosów będą modne jesienią 2026?
Na znaczeniu zyskują metaliczne odcienie, między innymi cyber copper, smoky rose i cool chrome, a także kontrastowa koloryzacja halo hair.
Jak modnie upinać włosy we wrześniu 2026?
Jednym z najważniejszych trendów jest niski, gładko zaczesany kok inspirowany fryzurami baletnic.
Zdjęcie główne: IG @ franziskanazarenus
Idź do oryginalnego materiału