Marta z “Love is Blind” wszystko spakowała. Podjęła decyzję

obcas.pl 1 godzina temu

Marta Frymer z “Love is Blind” pokazała kolejny etap przeprowadzki. Tym razem z dotychczasowego miejsca zniknęły rzeczy, bez których nie ma jej pracy. Stylistka paznokci spakowała cały sprzęt i od razu poinformowała o tym fanów. Zmiana ciągnie się od końca lipca.

Przeprowadzka Marty Frymer wkroczyła w zawodowy etap

Uczestniczka pierwszej polskiej edycji “Love is Blind” od kilku tygodni przenosi swoje życie w nowe miejsce. Najpierw pojechały rzeczy osobiste, a teraz przyszła kolej na te zawodowe. W pudłach i torbach wylądowało wszystko, co jest jej potrzebne do profesjonalnej stylizacji paznokci.

“Przeprowadzek ciąg dalszy. Tym razem zawodowych”

– oznajmiła stylistka.

Zmiana jest więc podwójna. Frymer przenosi nie tylko swoje rzeczy, ale też miejsce, w którym przyjmuje klientki. O szczegółach nowego salonu na razie nie mówi.

Pechowa niedziela tuż przed przeprowadzką do nowego salonu

Sam przewóz rzeczy z jednego salonu do drugiego o mało się nie posypał. Dzień wcześniej Frymer zatrzasnęła klucz w garażu i została bez samochodu, który był jej do tego potrzebny. Na jej osiedlu nie ma całodobowej ochrony ani administracji.

Usiadła więc na chodniku i czekała, aż ktoś z mieszkańców wjedzie do garażu albo z niego wyjedzie. Niedziela była handlowa, co zwiększało szanse na taki widok. Pomogła przypadkowa rodzina.

Marta z “Love is Blind” zaczyna od nowa po rozstaniu z Damianem

O samej wyprowadzce poinformowała pod koniec lipca. Opublikowała wtedy kadr z windy, z walizkami, torbami pełnymi zakupów i workami na śmieci. Podpis nie pozostawiał złudzeń, iż chodzi o nowe otwarcie.

“Cześć! Jestem Marta i nie wstydzę się powiedzieć, iż zaczynam od nowa”

– napisała wówczas.

Przypomnijmy, iż Frymer poznała Damiana Gawrona w pierwszej edycji “Love is Blind”, która trafiła na Netfliksa w maju 2026 roku. Para wyszła z eksperymentu jako małżeństwo, ale wspólne życie poza kamerami tego nie wytrzymało. Najpierw o kulisach rozstania opowiedział Damian. Dopiero potem głos zabrała Marta.

“To było chroniczne, zbierające się poczucie braku bezpieczeństwa w tym związku, spowodowane niestabilnością finansową i emocjonalną”

– tłumaczyła na swoim profilu.

Dziś 30-latka skupia się na sobie i na pracy. Kolejne etapy przeprowadzki relacjonuje fanom na bieżąco.

źródło zdjęć:@martafrymer

Idź do oryginalnego materiału