Sieć 7-Eleven zapowiedziała znaczące ograniczenie liczby swoich placówek w Ameryce Północnej. Z najnowszych dokumentów finansowych wynika, iż w roku fiskalnym 2026 planowane jest zamknięcie aż 645 sklepów, przy jednoczesnym otwarciu około 205 nowych lokalizacji.

Decyzję ogłosiła japońska spółka-matka Seven & i Holdings, która zarządza globalną działalnością marki. Firma zaznaczyła, iż część zamykanych sklepów zostanie przekształcona w tzw. hurtowe punkty paliwowe – model biznesowy, który w ostatnich latach dynamicznie rozwija się w Ameryce Północnej. w tej chwili sieć liczy ponad 86 tysięcy punktów w 19 krajach, z czego ponad 13 tysięcy działa w USA i Kanadzie. Mimo ogromnej skali działalności, firma od lat zamyka mniej dochodowe lokalizacje, dostosowując się do zmieniających się warunków rynkowych.
Na decyzję o redukcji wpływają przede wszystkim rosnące koszty – w tym ceny paliwa, które znacząco wzrosły w związku z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Dodatkowo konsumenci, szczególnie o niższych dochodach, coraz ostrożniej wydają pieniądze, co przekłada się na spadek sprzedaży. Spółka prognozuje również spadek przychodów o blisko 9,4% w bieżącym roku fiskalnym.
Jednocześnie Seven & i Holdings zapowiada zmiany strategiczne – większe inwestycje w świeżą żywność oraz rozwój usług dostaw, takich jak platforma „7NOW”. Firma liczy, iż nowe kierunki rozwoju pozwolą odzyskać dynamikę wzrostu. Zmiany zachodzą także na poziomie zarządzania – w ubiegłym roku stanowisko prezesa objął Stephen Hayes Dacus, który ma poprowadzić firmę przez okres transformacji.
Na razie nie podano, które konkretnie lokalizacje zostaną zamknięte, jednak skala planowanych działań wskazuje na jedną z największych reorganizacji sieci w ostatnich latach.










