Współzależność, lęk przed samotnością, przyzwyczajenie – o tych zjawiskach mówimy zwykle w kontekście relacji miłosnych. Tymczasem przyjaźnie wcale nie są od nich wolne. Sama miałam kiedyś paczkę „przyjaciółek”, które znałam na wylot, ale bardziej poznawać już nie chciałam. Czułam jednocześnie niechęć i wyrzuty sumienia. Ta przyjaźń uwierała mnie jak zbyt ciasne ubranie, ale bałam się, iż gdy ją „zdejmę”, zostanę zupełnie naga. To był błąd. Kiedy odpuściłam, zrozumiałam, iż mogę po prostu się przebrać.