Te placuszki to moje śniadaniowe koło ratunkowe, kiedy rano nie mam zbyt wiele czasu, a dzieci już domagają się czegoś pysznego. Gotowe są dosłownie w 5 minut, nie wymagają wielu składników i naprawdę trudno je zepsuć. Świetnie smakują na ciepło, ale też można je zabrać do pracy czy szkoły. U mnie znikają tak szybko, iż często smażę je co drugi dzień. Sprawdź ten przepis i przekonaj się, czemu tak je lubimy.