Dobrzy ludzie są wśród nas, tylko przestajemy ich dostrzegać. Dobro nie wzbudza tyle emocji, co modne ostatnio narcyzm i socjopatia. Z kimś, kto jest szczery i dobry, nie trzeba bawić się w gierki, nie trzeba za nim biegać ani prześwietlać jego gestów i zachowań pod kątem ukrytego przekazu. Dobrzy ludzie są… nudni. I za to tym bardziej powinno się ich doceniać. Ich przewidywalność, bezinteresowność, prawdomówność działają na nasz system nerwowy jak kojący okład. Jak ich rozpoznać?