Naukowcy z Uniwersytetu w Toronto przeprowadzili badanie dotyczące diety małych dzieci. Przeanalizowali informacje o sposobie odżywiania ponad dwóch tysięcy trzylatków z Kanady. Dane zbierano między wrześniem 2011 roku a kwietniem 2018 roku.
Rodziny tych dzieci – w sumie prawie 3500 – były obserwowane od narodzin w czterech kanadyjskich miastach. Następnie naukowcy ocenili zachowanie i stan emocjonalny dzieci, gdy miały pięć lat.
Okazało się, iż dzieci, które jako trzylatki jadły dużo bardzo przetworzonej żywności, częściej miały później problemy z emocjami i zachowaniem. Każde dodatkowe 10 procent kalorii z takiej żywności wiązało się z większym ryzykiem problemów z tzw. internalizacją (44,6 proc.), czyli lękiem i strachem, oraz z eksternalizacją (39,6 proc.), taką jak agresja czy nadpobudliwość.
Badacze podkreślają, iż niemal połowa dziennej energii przedszkolaków – około 48 procent – pochodzi z bardzo przetworzonej żywności. Do jej głównych źródeł należą słodycze i desery (12,5 proc.), pieczywo i płatki zbożowe (11,9 proc.), mięso i inne produkty zwierzęce (7,9 proc.) oraz gotowe dania do podgrzania (6,1 proc.).
Dzieci, które spożywały dużo słodyczy i słodzonych napojów, częściej miały problemy z zachowaniem. Z kolei duże spożycie pieczywa, płatków zbożowych i gotowych posiłków wiązało się z większym ryzykiem problemów emocjonalnych.
Naukowcy podkreślają, iż na dietę dzieci wpływa nie tylko rodzina, ale także środowisko. Dostęp do świeżych owoców i warzyw może ograniczać spożycie bardzo przetworzonej żywności.
Badacze zaznaczają, iż wprowadzanie zdrowych nawyków żywieniowych w młodym wieku może wspierać zdrowie psychiczne dzieci. Dzieciństwo to bowiem najważniejszy okres rozwoju mózgu i kształtowania nawyków.
Jednocześnie podkreślają, iż wyniki badań nie powinny prowadzić do obwiniania rodziców. Według nich problem ma także wymiar społeczny i jest związany m.in. ze stylem życia i planowaniem miast.













