– Zostaniemy u ciebie na jakiś czas, bo nas nie stać na własne mieszkanie! – oznajmiła mi przyjaciółka. Mam 65 lat, a przez cały czas jestem aktywna – podróżuję, poznaję ludzi, wspominam dawne lata, kiedy wakacje nad Bałtykiem i biwaki nad polskimi rzekami były możliwe za grosze. Lubiłam zawierać znajomości na plaży czy w teatrze, z niektórymi przyjaźniłam się latami. Aż pewnego dnia Sara, dawna znajoma z pensjonatu, nagle zjawiła się wraz z rodziną pod moimi drzwiami bez zapowiedzi, żądając gościny. Byliśmy z mężem zaskoczeni, ale ich wpuściliśmy. Okazało się, iż nie zamierzali się gwałtownie wyprowadzić – musiałam ich żywić i obsługiwać. Po trzech dniach poprosiłam, by odeszli, wywołało to wielką kłótnię, a na koniec zniknęły z mojego domu ręczniki, szlafrok i garnek z kapustą. Tak zakończyła się ta przyjaźń – teraz jestem znacznie ostrożniejsza wobec nowych znajomych.

naszkraj.online 1 godzina temu
Na razie zatrzymamy się u ciebie, bo nie stać nas na własne mieszkanie! powiedziała mi kiedyś moja przyjaciółka. Jestem bardzo energicznym mężczyzną. Mimo iż mam już 65 lat, wciąż chętnie odwiedzam różne miejsca i spotykam fascynujących ludzi. Z uśmiechem, ale też smutkiem wspominam lata młodości. To były czasy, kiedy można było spędzać wakacje tam, gdzie […]
Idź do oryginalnego materiału