Zorganizowali imprezę. Mężczyźni poniżej 183 cm mieli zakaz wstępu. "To legalne?"

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
W Londynie odbyła się impreza, która błyskawicznie podzieliła internet. Organizator wyznaczył bardzo konkretną grupę uczestników i to właśnie ta zasada sprawiła, iż o wydarzeniu zrobiło się głośno na TikToku i w mediach. Bilety wyprzedały się natychmiast, a w dniu wydarzenia przy wejściu pojawiły się... miarki. W sieci zawrzało.
Imprezy dla singli, dla fanów określonego gatunku lub zespołu, osób po 30. roku życia, abstynentów już chyba nikogo nie dziwią. Ale organizatorzy wciąż potrafią zaskoczyć pomysłami. Przykładem może być wieczór, który jeden z londyńskich klubów postanowił poświęcić bardzo konkretnej grupie uczestników.

REKLAMA







Zobacz wideo Hładki wspomniał wyste?p Ireny Santor. Ta? wypowiedzia? go zaszokowała



Impreza w Londynie tylko dla "olbrzymów". Poniżej tego wzrostu nie wpuszczali
Do "Land Of The Giants", czyli "krainy olbrzymów", zaproszono bowiem wyłącznie osoby mające co najmniej 183 cm wzrostu (6 stóp). Ograniczenie dotyczyło jednak wyłącznie mężczyzn. Mimo to wejściówki wyprzedały się niemal błyskawicznie, między innymi dzięki kontrowersyjnej zasadzie, o której gwałtownie zrobiło się głośno. Najszybciej rozeszły się bilety dla kobiet.


Impreza tylko dla wysokich. Reakcje w mediach społecznościowych były ostre
Pomysłodawcą był DJ i artysta muzyczny Le Grand GDR, a opublikowany przez niego filmik stał się viralem. Do tego stopnia, iż o wydarzeniu wspomniano choćby w brytyjskiej telewizji. Jednak reakcje były mieszane. Część z komentujących skorzystała z okazji, by zażartować z pomysłu i ze swojego "zbyt niskiego" wzrostu, inni zauważali, iż organizator może robić, co mu się podoba. Jednocześnie wielu zwracało uwagę na absurdalność tej zasady i tego, iż wzrost nie powinien decydować o dostępności do zabawy.






To nie może być legalne.
Dyskryminacja w najgorszym wydaniu.
Wzrost mierzony w butach czy bez?
Impreza odbyła się 31 stycznia. Jak zapewniał organizator, to był "wieczór, w którym liczyły się wzrost, prezencja i status".
Wzrost będzie mierzony przy wejściu
- przypominał organizator. I faktycznie, z nagrań wynika, iż do akcji wkraczały miarki, a chętni próbowali "oszukać system" i wejść w parach na barana. Jak zapewniają organizatorzy, kolejne takie wydarzenie odbędzie się w marcu.
Idź do oryginalnego materiału