Dziś, pisząc te słowa w moim starym notatniku, wciąż czuję na skórze ten przenikliwy chłód, który przeszedł mnie wtedy, gdy spojrzałem na zdjęcie rezonansu magnetycznego. To nie była sprawka klimatyzacji; ten dreszcz to był nagły przypływ świadomości, niemal jak wyrok, który odbiera mowę. Wszystko czarno na białym. Jasne, nielitościwe. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie często […]