Znalazła na śmietniku obraz sprzed 100 lat. Konserwatorka dzieł sztuki ujawniła, ile jest wart

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Czasem prawdziwe skarby pojawiają się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy. Znalezisko Natalii Zalewskiej prosto ze śmietnika jest tego najlepszym dowodem. gwałtownie przyciągnęło również uwagę konserwatorki dzieł sztuki.
Natalia Zalewska to absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Na co dzień prowadzi profil @loadmood na Instagramie, gdzie regularnie dzieli się z obserwatorami nowinkami ze swojego życia. Sześć dni temu opublikowała film, w którym zaprezentowała dzieło sztuki, na które przypadkowo natknęła w stolicy. - Znalazłam zabytkowy obraz na śmietniku - ujawniła na wstępie.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne słowa Lanberry o śpiewających influencerach. "Nie potrafią śpiewać. Skończmy z tym szaleństwem"



Niesamowite znalezisko przy śmietniku w Warszawie. "Jest piękny"
Obraz to prawdopodobnie reprodukcja dzieła Petera Paula Rubensa "Trójca Święta". Przedstawia Jezusa Chrystusa z krzyżem po lewej, Boga Ojca z berłem po prawej oraz Ducha Świętego w postaci gołębicy nad nimi. W dolnej części widnieją trzy aniołki. Na odwrocie z kolei Zalewska znalazła informację, iż obraz powstał prawdopodobnie jako podziękowanie za budowę kościoła w Trąbkach Wielkich, najpewniej od księży. - Prawdopodobnie ma 100 lat. [...] Nie wiem, ile takich powstało i co powinnam z nim zrobić. - oszacowała i dopytywała.


W komentarzach pod postem internauci zachwycali się detalami i ramą, a niektórzy dopytywali również, czy nowa właścicielka zamierza go sprzedać.
Ten obraz jest piękny. Sama dostałam od cioci obraz, który wisiał w chałupie jej babki. Dlatego serce mi pęka na pół, jak widzę, iż ludzie wyrzucają takie 100-letnie perełki, nie czując tej całej historii. A Twój obraz jest naprawdę niespotykany, bo ma również piękną ramę i to sprawia, iż staje się jakiś taki poważniejszy, bardziej sakralny.






Obraz zwrócił uwagę konserwatorki sztuki. Ujawniła, ile jest dziś wart
Wśród komentarzy znalazła się również opinia Joanny Sitnik-Van Hasselt. Konserwatorka dzieł sztuki postanowiła podzielić się swoją wiedzą i wyjaśniła, iż znaleziony obraz to w rzeczywistości oleodruk, czyli popularna technika łącząca druk i malarstwo olejne, która była szeroko stosowana na przełomie XIX i XX wieku, z uwagi na przystępność cenową.
Moim zdaniem jest to cenny świadek historii i 'sztuki ludowej', który warto ratować. Nieraz konserwowałam oleodruki ze względu na ogromną wartość sentymentalną, czy rodzinną
Według obliczeń konserwatorki i twórczyni profilu "Konserwacja Malarstwa" wartość podobnych oleodruków na obecnym rynku nie jest spektakularna i wynosi ok. 100-200 zł. Zaznaczyła jednak, iż mogą mieć też dużą wartość sentymentalną lub historyczną.
Idź do oryginalnego materiału