Znajomi przyszli na gotowe, z pustymi rękami – więc zamknęłam lodówkę. Ile można znosić takich „przyjaciół”? Nowe mieszkanie, stół uginający się od potraw, trzy kilo karkówki, koniak dla gości – a oni choćby czekoladki nie przynieśli. Zachwycali się podróżami po Dubaju, narzekali na wino i jedzenie, prosili o „coś na wynos”, krytykowali remont – aż nie wytrzymałam i powiedziałam dość. Bo nie jestem już kelnerką dla darmozjadów. Dobrze, iż choć mąż to zrozumiał!

naszkraj.online 2 godzin temu
Przyjaciele przyszli z pustymi rękami do zastawionego stołu, a ja zamknęłam lodówkę. Sławek, jesteś pewny, iż trzy kilogramy karkówki wieprzowej wystarczą? zapytała z niepokojem Jadwiga, zerkając na przemienione w pole bitwy kuchenne wnętrze. Ostatnio wszystko zjedli do czysta, choćby chleb kończyli maczać w sosie. A Renata jeszcze poprosiła pojemnik dla psa, a później wrzucała na […]
Idź do oryginalnego materiału