Złota klatka, czyli jak straciłam siebie w małżeństwie Kiedy przyszłam na świat, mama nazwała mnie Małgorzatą. Wierzyła, iż imię to przyniesie mi radość, szczęście i miłość. ale z biegiem lat uśmiech stał się coraz rzadszy, a szczęście wyłącznie fasadą dla innych. Wszystko zaczęło się, gdy poznałam Jego. Piotra. Wysokiego, postawnego, z pewnym siebie głosem i […]