Dziennik, styczeń 1943 Zima 1943 była tak ostra, iż choćby stuletnie sosny otaczające nasz szpital wojskowy trzeszczały pod ciężarem śniegu i mrozu aż słychać było, jak pękają. Szpital zorganizowano w przedwojennej szlacheckiej posiadłości pod Radomiem, upaństwowionej po wojnie. Kiedyś w wysokich salach z gipsowymi sztukateriami tańczono poloneza, teraz beznamiętnie przyglądały się rzędowi łóżek, woni jodyny […]