Jakby upadli w darń mchu
Patrzyli bez słów
Tacy my współcześni - marni
Nie ma w nas nie ma
Tej myśli przedniej
Co rozum i wzrok prowadzi
Gdzież byli politycy
Czy nas bronili
Gdy wtenczas wirusem straszyli
Dlaczego nie mówili
Lub pięścią grozili
Gdy dzieci szczepili
Nie potępili wydrwili
I w twarz roześmiali
Gdy nas klimatem okradali
Nikt prócz jednego nie stanął w oporze
Nikt nie darł koszuli
Nikt nie zachował jak trzeba
Zdrajce zdrajce zdrajce
Wszak to ich wybralim
Oni nas nie bronili
Oni nas
Koncernom farmaceutycznym
Sprzedali












