Pełne parkingi, kolejki do atrakcji oraz tłumy gości w mieście i na szlakach. Brzmi, jak obraz kurortu w szczycie sezonu, a w Karpaczu tak jest choćby we wrześniu. – To nie jest miasto, które gaśnie wraz z końcem sierpnia. Jest wręcz przeciwnie – powiedziała w rozmowie z WP Olga Konieczyńska, ekspertka z
Nocowanie.pl. Są co najmniej dwa powody, które przyciągnęły gości na Dolny Śląsk.