„Zaprosiłam koleżankę na 5. urodziny córki, a ona wystawiła mnie na pośmiewisko i pokazała drugą twarz”
Zdjęcie: Zaprosiłam ją na 5. urodziny córki, bo ufałam jej bezgranicznie, fot. Getty Images, zdjęcie ilustracyjne, FilippoBacci
„Znałyśmy się od lat, jeszcze z czasów studiów. Zawsze wydawała mi się osobą o wielkim sercu, choć z biegiem czasu nasze drogi życiowe nieco się rozeszły. Ona awansowała, zaczęła bywać w modnych miejscach, otaczać się luksusowymi przedmiotami. Ja ceniłam spokój, rodzinne wieczory i prostotę”.









